fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o polskich śmigłowcach

PZL-Świdnik: przemysłowy filar Leonardo Helicopters w Europie

Centrum doskonałości w zakresie produkcji struktur lotniczych PZL-Świdnik.
materiały
Przełom lat 80. i 90. był okresem trudnym dla całej polskiej gospodarki, także dla Świdnika, który niemal z dnia na dzień utracił dotychczasowych, przede wszystkim wschodnich klientów.

W obliczu tego załamania trzeba było poszukiwać nowych rynków. Z tych właśnie przyczyn rozpoczęła się więc współpraca z włoskim producentem wiropłatów, firmą Agusta (później AgustaWestland, a obecnie Leonardo Helicopters). Pierwsze umowy na dostawy struktur lotniczych dla Włochów zostały podpisane jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku. Najpierw, w 1996 r., zlecono produkcję kadłubów i belek ogonowych do lekkich popularnych śmigłowców AW109 i nieco większych AW119 oraz statecznika AW119. W różnych konfiguracjach i technologiach wykonania struktury do tych maszyn powstają w Świdniku do dziś. W 1998 roku podpisana została kolejna umowa, tym razem związana z programem rozwijanego wówczas średniej wielkości śmigłowca AW139. Była ona związana już nie tylko z produkcją, ale także pracami rozwojowymi, a dokładnie stworzeniem koncepcji i wykonaniem prototypów kadłubów tej maszyny. Chodziło o zaprojektowanie, wsparcie konstrukcyjne i certyfikację głównej struktury kabiny, osłony silnika, ścianek ogniowych i kanałów wylotowych, drzwi kabiny pilotów, przedziału pasażerskiego i bagażowego. Współtworzony w Polsce AW139 wszedł do produkcji w 2001 roku i okazał się hitem eksportowym. Do dzisiaj wiropłat ten o maksymalnej masie startowej do 7 ton, zdobył zamówienia na niemal 1100 egzemplarzy z czego ponad 900 zostało już wyprodukowanych. Duża część elementów AW139 powstawała i nadal powstaje właśnie w PZL-Świdnik. Śmigłowiec ma przed sobą świetlaną przyszłość, np. we wrześniu tego roku Stany Zjednoczone podpisały z Leonardo umowę, zakładającą dostarczenie nawet 84 tych maszyn, pod oznaczeniem MH-139 i budowanych we współpracy z Boeingiem, dla US Air Force.

AW139 był dla PZL-Świdnik swego rodzaju egzaminem. W czasie prowadzonych nad nim prac załoga ze Świdnika udowodniła, że mogą powstawać tam udane wiropłaty oparte o najnowsze technologie. Z czasem pojawiły się więc nowe zamówienia na kolejne elementy struktur i kompozytowe. Nie byli to jedynie klienci z Włoch. W 2002 roku podpisano kontrakt z Eurocopterem na produkcję owiewek silników do śmigłowców EC-145, z kolei dla Bell Helicopters rozpoczęto produkcję belek ogonowych do śmigłowców Bell 412. Fabryka stała się też dostawcą różnych elementów do samolotów komunikacyjnych firm Airbus, Bombardier, Embraer i Gulfstream. Lwia część zamówień – bo aż 40 proc. - pochodziła jednak nadal od firmy AgustaWestland i kiedy w 2010 roku pojawiła się możliwość zakupu Świdnika i włączenia go w struktury włoskiego koncernu, od razu ją wykorzystano. Jedna z trzech największych na świecie firm produkujących śmigłowce zainwestowała w polską fabrykę miliony złotych i jeszcze silniej włączyła jej produkcję w swój łańcuch dostaw. Pod Lublinem zaczęła powstawać część struktur do ciężkiego śmigłowca AW101, m.in. płyty sufitowe, panele podłogi, drzwi i zespoły części nosowej; komponenty do AW159, a w ostatnich latach także kadłuby i belki ogonowe do najnowszych śmigłowców cywilnych grupy Leonardo – AW189 i AW169.

- W 2010 r. Świdnik miał przychody rzędu 400 mln złotych, a w ubiegłym przekroczyły one miliard. Zdecydowana większość tych pieniędzy pochodzi z eksportu i to właśnie dzięki byciu częścią Grupy Leonardo, bliskiej współpracy z jej włoskimi, brytyjskimi i amerykańskimi zakładami. To pokazuje jak wielkie znaczenia dla firmy miało wejście do tego międzynarodowego towarzystwa, a warto przypominać, że dzisiejsze Leonardo Helicopters to absolutna czołówka jeśli chodzi o produkcję śmigłowców na światowym rynku. Jeden z trzech największych – podkreślają przedstawiciele kadry zarządzającej Śwdnika.

Zakłady to także firma wpleciona w krajobraz polskiej gospodarki: ważny element Doliny Lotniczej oraz Lubelskiego Klastra Zaawansowanych Technologii Lotniczych współpracujący z około tysiącem polskich przedsiębiorstw i odprowadzający tutaj rocznie średnio około 100 mln złotych podatków. Korzyści są obustronne. Dzisiaj Świdnik z jego mocami produkcyjnymi, zapleczem merytorycznym i kulturą pracy jest uznawany za jeden z trzech europejskich filarów Leonardo Helicopters, odpowiedzialny za produkcję struktur lotniczych i będący centrum doskonałości w zakresie technologii kompozytowych. W praktyce oznacza to, że zdecydowana większość struktur kompozytowych dla całej grupy Leonardo Helicopters powstaje właśnie w Świdniku. Wszystko to udało się osiągnąć bez rezygnacji z własnych projektów rozwijanych jeszcze przez prywatyzacją i zdolności zakładów do prac badawczo rozwojowych.

- Tekst powstał we współpracy z PZL-Świdnik - partnerem serwisu Rzecz o polskich śmigłowcach.

X

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA