fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Beata Szydło: Czyżbym była zagrożeniem dla tak wielu?

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Była premier Beata Szydło na Twitterze skomentowała wczorajszy materiał "Superwizjera" TVN.

Reportaż dotyczy Olgierda L., przywódcy klubu motocyklowego o nazwie Bad Company. Do grupy mają należeć m.in. recydywiści i neonaziści.

Sam Olgierd L. spędził wiele lat w areszcie i więzieniu. Był skazany za pobicia, sutenerstwo i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

W materiale poinformowano, że liderzy grupy zabiegali o kontakty z różnymi środowiskami, m.in. politykami.

W 2017 roku członkowie pojechali do zniszczonej przez wichurę miejscowości Rytel. Na miejscu przypadkowo spotkali ówczesnych członków rządu: premier Beatę Szydło, ministra obrony Antoniego Macierewicza i ministra środowiska Jana Szyszkę. Nagranie z tego spotkania zamieścili na Facebooku.

"Sugerowanie, że przypadkowe spotkanie z ludźmi, podającymi się w Rytlu za wolontariuszy, było „kontaktami polityków PiS z gangsterami” jest szczególnie obrzydliwym kłamstwem. Wobec osób, rozpowszechniających tego typu pomówienia będą zastosowane kroki prawne" - skomentowała materiał Beata Szydło.

"Od dwóch lat nie jestem premierem. Nie zabiegam o żadne stanowisko. Staram się jak najlepiej wykonywać mandat, który powierzyło mi ponad pół miliona wyborców. Z dnia na dzień jestem coraz bardziej, bezpardonowo atakowana z różnych stron. Czyżbym była zagrożeniem dla tak wielu?" - napisała w kolejnym wpisie na Twitterze.

Źródło: rp.pl/TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA