fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Ile zarobi św. Mikołaj w 2016 roku

Fotorzepa
Przed nami świąteczny szczyt popytu na pracowników sezonowych. W logistyce i handlu potrzeba ich o ok. 20 proc. więcej niż przed rokiem. Stawki wzrosły aż o 15–20 proc.

Pakowacze prezentów i ozdób świątecznych, kurierzy, hostessy i kasjerzy w sklepach oraz chętni do przebrania się w strój św. Mikołaja są teraz w gronie najbardziej poszukiwanych pracowników w Polsce. Łowią ich gorączkowo agencje zatrudnienia i same firmy, dobrze wiedząc, że przy rekordowo niskim bezrobociu o kandydatów do przedświątecznych prac będzie znacznie trudniej niż w poprzednich latach. – Co roku w okresie przedświątecznym wiele firm, przede wszystkim logistycznych oraz handlowych, poszukuje dodatkowych rąk do pracy, ale w tym roku liczba potrzebnych pracowników jest większa i trudniej ich znaleźć. Dzięki temu pracownicy tymczasowi mogą liczyć na coraz lepsze stawki – ocenia Gabriela Pachla-Cichoń, menedżer w agencji zatrudnienia Adecco Poland.

Tysiące do Amazona

Według danych agencji zatrudnienia, stawki „gwiazdkowych" pracowników wzrosły średnio o 15–20 proc. (ustawowe minimum podwyższyło najniższą do 12 zł na godzinę). Tomasz Walenczak, dyrektor agencji zatrudnienia Manpower, twierdzi, że teraz, gdy świąteczny popyt na pracowników jest o ok. 20 proc. większy niż przed rokiem, coraz częściej kwota netto zastępuje brutto sprzed roku i stawki, w zależności od stanowiska, plasują się w przedziale od ok. 12 do 25 zł brutto za godzinę.

– Większość pracodawców oferuje już pod koniec 2016 r. stawki przekraczające 13 zł brutto za godzinę, a więc poziom minimalnego wynagrodzenia obowiązującego od nowego roku – zaznacza Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service. Według niego w handlu, który z nadejściem grudnia przeżywa prawdziwy boom i poszukuje ludzi do obsługi kasowej, wykładania towarów, promocji czy pakowania prezentów, rywalizacja o pracowników sezonowych jest teraz szczególnie silna.

W rezultacie stawki potrafią tam sięgać 20 zł brutto na godzinę. Równie silną rywalizację widać w logistyce, która nie tylko odpowiada za dostawy do sklepów, ale i obsługuje szybko rosnącą branżę e-commerce. Rośnie więc konkurencja o pracowników magazynów, których stawki dochodzą do 16–18 zł za godzinę pracy.

Tę górną stawkę oferuje Amazon, który zawczasu przygotował się do świątecznego szczytu. – Zakończyliśmy już rekrutację, z której jesteśmy bardzo zadowoleni. Zrekrutowaliśmy bowiem nawet więcej osób, niż zakładał pierwotny plan – podkreśla Marzena Więckowska, rzecznik Amazon Polska. Na tegoroczny grudniowy sezon w swoich trzech polskich centrach logistyki e-commerce (pod Wrocławiem i pod Poznaniem) spółka zatrudniła ponad 12 tys. pracowników, o 3 tys. więcej niż przed rokiem.

Rekrutowała ich już od września za pośrednictwem agencji zatrudnienia i na własną rękę. W tym poprzez 20 ustawionych na dworcach i w centrach handlowych infokiosków – automatów do przesyłania aplikacji, które przyciągały uwagę hasłem „Zostań pomocnikiem Świętego Mikołaja". No i stawką. – Pracownicy poziomu początkowego podczas szczytu sezonu mogą liczyć na podwyższone stawki od ponad 18 zł brutto za godzinę, a także bonus, darmowy transport i darmowy posiłek – wylicza Więckowska.

Więzień i Ukrainiec

Z kolei Poczta Polska sięgnęła po wsparcie więźniów. W ramach pilotażowego projektu w grudniu przyjęła do pracy w Wydziale Ekspedycyjno-Rozdzielczym we Wrocławiu ponad 30 osób z Zakładu Karnego w Strzelinie. – Osadzeni pomogą firmie w opanowaniu zwiększonego ruchu paczkowego i zdobędą umiejętności zawodowe przydatne po odbyciu kary – wyjaśnia biuro prasowe PP. Zaznacza, że więźniowie zajmą się głównie załadunkiem i rozładunkiem samochodów. Nie będą doręczać przesyłek.

Inne firmy liczą na wsparcie pracowników z Ukrainy. Według resortu pracy w III kw. w urzędach pracy zgłoszono ponad 313 tys. oświadczeń o zamiarze zatrudnienia pracowników z Ukrainy, prawie 70 proc. więcej niż rok wcześniej. Tomasz Dudek, dyrektor operacyjny agencji zatrudnienia Otto, twierdzi, że logistyka i usługi skorzystają na jesiennym szczycie zapotrzebowania na ukraińskich pracowników w produkcji i rolnictwie. Teraz, gdy tam gorączka już minęła, Ukraińcy będą pożądani w magazynach i w handlu.

– Świąteczny sezon w handlu i logistyce, a wcześniej w wielu branżach produkcyjnych, sprawia, że w IV kw. zatrudnienie tymczasowe jest najwyższe w całym roku – twierdzi Agnieszka Zielińska, kierownik Polskiego Forum HR. W tym roku powinno ono przekroczyć 350 tys. osób, co oznacza 2-proc. wzrost w skali roku. Mógłby być dużo większy, gdyby nie trudności z pozyskaniem pracowników.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA