fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Władimir Putin: Gruzin zamordowany w Berlinie sam był zabójcą

AFP
Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że obywatel Gruzji zamordowany w sierpniu w Berlinie sam był zabójcą, który brał udział w krwawych aktach na terenie Rosji, a prośby Moskwy o jego ekstradycję nie zostały wysłuchane.

Zapytany na konferencji prasowej w Paryżu, czy Rosja odpowie na wydalenie przez Niemcy dwóch rosyjskich dyplomatów w związku z zabójstwem, Putin powiedział: "W takich przypadkach istnieją niepisane zasady: wyrzuciłeś naszych dyplomatów, my wyrzucamy twoich".

W sierpniu doszło do morderstwa Zelimchana Changoszwiliego, byłego partyzanta i przeciwnika Ramzana Kadyrowa.  Morderca podjechał do niego na rowerze w parku w dzielnicy Moabit i dwukrotnie wystrzelił z pistoletu: w plecy i w głowę. 40-latek upadł na parkową alejkę.

Władze Niemiec uznały dwóch rosyjskich dyplomatów za persona non grata. Powodem była odmowa Kremla współpracy w śledztwie.

Wyrzucenie dyplomatów oznacza eskalację nie najlepszych relacji na linii Berlin - Moskwa. Kraje Europy Zachodniej mają w pamięci otrucie byłego byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala i jego córki. Również w tym przypadku Rosja nie przyznaje się do stawianych zarzutów.

- Był osobą okrutną i spragnioną krwi. W jednym z ataków, w którym brał udział, zginęło 98 osób. Był jednym z organizatorów eksplozji w moskiewskim metrze - powiedział Putin.

Komentując egzekucję w parku, prezydent Rosji powiedział: Nie wiem, co się z nim stało. To środowisko przestępcze i tam wszystko może się zdarzyć.

- Uważam, że nie należy wydalać dyplomatów, którzy nie mają z tym nic wspólnego, wyłącznie na podstawie wstępnych wniosków - dodał.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA