fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ukraińskie kurczaki chcą wyprzedzić nasz drób

Adobe Stock
Zalew taniego mięsa ze Wschodu przeraża polskich drobiarzy. Branża grzmi, że hodujemy konkurentów za własne pieniądze, bo ci dostają wsparcie z Unii.

Polska jest unijną potęgą drobiarską, ale cień na tę komfortową pozycję rzuca rosnący nam tuż za wschodnią granicą rywal. Ukraina, która dopiero rozwija swój potencjał, oferuje mięso drobiowe tańsze o 40 proc. Krajowi drobiarze obserwują import mięsa z tego kierunku rosnący z roku na rok o dwie trzecie i czują się zagrożeni. Krajowa Rada Drobiarstwa wyliczyła, że Unia Europejska przydzieliła Ukrainie kontyngent importowy na 40 tys. ton mięsa drobiowego. Tymczasem w 2017 r. ten kraj wyeksportował do UE łącznie 80 tys. ton.

– Ukraińscy producenci stosują przy imporcie mięsa do Unii Europejskiej nieuczciwe praktyki handlowe z kodami celnymi, w wyniku czego wprowadzają na rynek unijny pozataryfowo (bez cła – red.) określone elementy mięsa drobiowego – mówi „Rzeczpospolitej" Łukasz Dominiak, dyrektor Krajowej Rady Drobiarstwa. Chodzi o zerowe stawki celne stosowane dla kodu CN 02071370, wprowadzone w 2014 r., po agresji Rosji na Ukrainę. Kod ten obejmuje kawa...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA