fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Szwecja: LGBT domaga się, aby prawnymi opiekunami dziecka mogły zostać więcej niż dwie osoby

AdobeStock
Nie jest pewne, czy dla dziecka będzie dobre posiadanie zbyt wielu opiekunów.

Szwedzka organizacja LGBT od lat domaga się zmian w kodeksie rodzicielskim, by prawnymi opiekunami dziecka mogły zostać więcej niż dwie osoby.

Kodeks rodzicielski powinien zostać znowelizowany, uproszczony i neutralny wobec płci – apeluje Sandra Ehne, przewodnicząca Krajowego Stowarzyszenie na rzecz Praw Osób Homoseksualnych, Biseksualnych i Transgenderycznych, jednej z najstarszych organizacji w świecie tego typu. Potrzebujemy kodeksu, który bierze pod uwagę, że mężczyźni mogą rodzić dzieci, a kobiety dostarczać nasienie", i że rodziny mają różne konstelacje – deklaruje Ehne na łamach „Dagens samhälle". Zdaniem organizacji szwedzka legislacja jest anachroniczna. Zakłada bowiem, że mężczyzna żyjący w formalnym związku z kobietą musi być ojcem dziecka. Tymczasem, gdy sytuacja jest inna i kobieta zaszła w ciążę w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego, to jej mąż lub żona nie staje się automatycznie ojcem lub matką dziecka. Dlatego stowarzyszenie na rzecz praw LGBT pragnie to zmienić. Dzieci, które mają więcej, niż dwoje rodziców, powinny mieć prawo do nich jako prawnych opiekunów. Legislacja istnieje po to, by chronić rodziców i dzieci, a nie kontrolować osoby mające potomstwo w sposób, którego ustawodawca nie usankcjonował – uważa organizacja.

Czytaj także:

Boleśnie to odczuwają rodzice, którzy nie są biologicznymi ojcami i matkami. W wielu bowiem sytuacjach prawni opiekunowie wymanewrowują drugich rodziców i nie pozwalają im spotykać się z dzieckiem w rodzinie. Jedną z tych osób jest Pia T., która walczyła przez wiele lat, by utrzymywać kontakt ze swoim niebiologicznym synem wychowywanym wspólnie z partnerką. Po separacji Pia T. nie mogła nawet nazywać się mamą, ponieważ nie miała praw rodzicielskich. Było jej bardzo ciężko, bo brakowało jej wsparcia i zrozumienia ze strony społeczeństwa.

Zdaniem ekspertów jednak więcej niż dwóch opiekunów prawnych oznaczałoby bardziej zawikłane relacje rodzinne. Komplikowałoby też obowiązek płacenia alimentów i prawo dziedziczenia. Opiekun ponoszący prawną odpowiedzialność za niepełnoletnią osobę w razie konfliktów musi się umieć też porozumieć z innymi w rodzinie, tłumaczy Olof Lavesson, polityczny rzecznik ds. LGTB Umiarkowanej Partii Koalicyjnej. Nie jest wcale rzeczą pewną, że dla dziecka będzie korzystne posiadanie zbyt wielu opiekunów – podkreślał.

Raport z ubiegłego roku o regulacjach dotyczących ojcostwa i rodzicelstwa postuluje, by wszystkie pary małżeńskie (w Szwecji osoby z grup LGTB mają takie same prawa do zawierania związków małżeńskich jak pary heteroseksualne, również w kościele) automatycznie stawały się rodzicami dziecka na takiej samej zasadzie, na jakiej funkcjonuje uznanie ojcostwa. Dzisiejsze przepisy traktują pary heteroseksualne i pary jednopłciowe niejednakowo, dlatego są dyskryminujące – uważa Sandra Ehne.

1 stycznia tego roku zaczęły bowiem obowiązywać reguły, że uznanie ojcostwa może zostać unieważnione, jeżeli dziecko urodziło się w wyniku inseminacji domowej lub za pomocą techniki wspomaganego rozrodu z nieznanego dawcy za granicą. Dotyczy to wszystkich par w związkach małżeńskich. Według przewodniczącej organizacji, stwarza to niepewną sytuację w rodzinach, w których rodzicielstwo może zostać anulowane, bo dziecko przyszło na świat metodą, do której ustawodawca nie chce zachęcać – uważa Ehne. Dzieci wszak powinny znać swoje pochodzenie, jak zostały spłodzone i wiedzieć, kto był dawcą komórek jajowych lub spermy. Gdy nie da się tego ustalić, jest irracjonalne, by dziecko zostało z tego powodu pokrzywdzone – podkreśla Ehne.

Należy zatem –jej zdaniem – anulować paragrafy niepozwalające ludziom na zostanie rodzicami w sposób, który sami wybrali.

Postulat, by prawnymi opiekunami dziecka mogły być więcej niż dwie osoby, został przyjęty z mieszanymi uczuciami. Na stronie organizacji pojawiły się następujące memy: „Stowarzyszenie na rzecz Praw Osób Homoseksualnych, Biseksualnych i Transgenderycznych szuka legislacji, która jest dla dzieci totalnie szalonym pojmowaniem rzeczywistości". „Zupełnie chore, że pozwala się na taką dyskryminację. Jednakowe prawa dla wszystkich" – zaapelował inny internauta.

W Szwecji osoby należące do mniejszości seksualnych cieszą się takimi samymi prawami jak większość społeczeństwa. Jednak wciąż w jakimś aspekcie jest mowa o dyskryminacji...

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA