fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polski drób nie może rozwinąć skrzydeł w Chinach

Fotorzepa, Michał Walczak
Choć epidemia ptasiej grypy wygasła już przed rokiem, Pekin wciąż nie daje zielonego światła naszym producentom mięsa drobiowego. Przechodzą im koło nosa ogromne pieniądze.

A miało być tak dobrze. Chińczycy pod koniec listopada 2017 r. znieśli zakaz importu do ich kraju drobiu z Polski. Teoretycznie znów możemy więc korzystać z wyłączności w całej UE na jego dostawy do Państwa Środka. Ale choć eksport miał ruszyć lada dzień, jak ustaliła „Rzeczpospolita", nie ruszył.

Drobiowe eldorado

– Trudno wywierać presję na Chińczyków, ale uważam, że czekamy już stanowczo za długo – mówi Jan Wolff, dyrektor ds. eksportu w firmie SuperDrob, która jako jeden z pięciu zakładów może, a właściwie mogłaby, eksportować mięso do Chin.

Polski drób miał wszelkie szanse na sukces w Państwie Środka. Jeszcze dwa lata temu polscy producenci jako jedyni z całej Unii Europejskiej mieli prawo eksportu na ten rynek, gdzie mogli konkurować z drobiarskimi potęgami z Ameryki Południowej. Eksport zaczął rosnąć, skoczył z poniżej tysiąca ton w 2010 r. do 16 tys. ton w 2016 r., co dawało 1,5 proc. całego polskiego wywozu drobiu. Odkąd jednak w ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA