fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Tarczyński podnosi cenę. Skupuje własne akcje

materiały prasowe
EJT Investment najpierw proponowało 10,5 zł, potem 12,6 zł, a teraz podbiło ofertę do 14 zł. Czy fundusze odsprzedadzą swoje akcje?

Rynek już reaguje na najnowszy komunikat. Kurs akcji rośnie o prawie 5 proc. do 13,95 zł.

EJT Investment, spółka inwestycyjna należąca do małżeństwa Elżbiety i Jacka Tarczyńskich, poinformował, że podniosła cenę z 12,6 zł do 14 zł, a ponadto zniesiony został też warunek podjęcia uchwały o zniesieniu dematerializacji akcji jako warunek zawieszający realizację wezwania.

- Zdecydowaliśmy po raz kolejny o podniesieniu ceny, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom akcjonariuszy mniejszościowych i potwierdzić, że wzywający poważnie podchodzi do ich roli w spółce. Cena 14 zł jest o ponad 11 proc. wyższa od poprzedniej i o ponad 33 proc. od pierwotnej ceny wezwania. Zaproponowana cena jest ostateczna, wynika z rozmów prowadzonych z akcjonariuszami i stanowi w naszej opinii bardzo dobrą ofertę, szczególnie w kontekście wyzwań, przed jakimi stoi spółka – mówi, cytowany w komunikacie Dawid Tarczyński, dyrektor w EJT Investment.

Dodaje, że cena surowca wieprzowego zaczyna rosnąć, a ten surowiec stanowi ok. 70 proc. kosztów produkcji. Wysokie ceny z kolei negatywnie przekładają się na wyniki spółki.

- Ceny tego surowca podlegają dużym wahaniom. Indeks cen wieprzowiny ZMP wskazuje, że obecna cena mięsa wieprzowego znajduje się na dołku cyklu, ale od kilku tygodni zaczyna wyraźnie rosnąć. Przewidujemy że po okresie niższych cen z początku 2018 roku zwyżka będzie kontynuowana w kolejnych miesiącach – tłumaczy.

Zwraca też uwagę, że Tarczyński ma w planach intensyfikację wydatków inwestycyjnych związanych z planami rozwoju nowych produktów i zwiększaniem mocy produkcyjnych, które będą finansowane przy wykorzystaniu finansowania dłużnego.

- Aktualnie na niektórych etapach procesu produkcyjnego dochodzimy do „ściany", stąd konieczność zwiększenia elastyczności produkcji dzięki wspomnianym nakładom. Duże nakłady inwestycyjne ograniczą możliwość wypłacania dywidendy przez spółkę. Odpowiedź w wezwaniu daje inwestorom możliwość całościowego wyjścia z inwestycji, co w innym przypadku byłoby bardzo trudne ze względu na niską płynność akcji. Rodzina Tarczyńskich nie zamierza w przyszłości odsprzedawać akcji spółki innemu inwestorowi. To w pełni polska firma założona 27 lat temu i chcemy, aby taką pozostała – podsumowuje.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA