fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Trump 1 września w Polsce? Fort Trump przyspiesza

W lipcu 2017 r. Donald Trump został gorąco przyjęty w Warszawie i wygłosił miłe sercu Polaków przemówienie. Ponowna wizyta miałaby się wiązać z kluczową dla bezpieczeństwa Polski deklaracją
EAST NEWS
Amerykański prezydent skłania się ku wizycie 1 września w Polsce, aby ogłosić wzmocnienie sił USA.

Rokowania między Warszawą i Waszyngtonem nabierają tempa. Amerykanie zasygnalizowali polskim partnerom, że Trump zastanawia się nad zaproszeniem Andrzeja Dudy do Białego Domu już w połowie czerwca, aby rozstrzygnąć ostatnie spory w sprawie rozbudowy amerykańskich baz w Polsce.

Polski prezydent miał w tym czasie polecieć do USA, ale z wizytą o charakterze gospodarczym i tylko na Zachodnie Wybrzeże. Jeśli obaj przywódcy osiągną wstępne porozumienie, zniknie przeszkoda dla ogłoszenia przez Trumpa amerykańskiej inicjatywy wojskowej w Warszawie, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej – dowiaduje się „Rzeczpospolita” z trzech niezależnych polskich i amerykańskich źródeł.

W tym tygodniu do USA leci też premier Morawiecki.

Na razie Pałac Prezydencki zachowuje ostrożność. – Mogę potwierdzić, że zaproszenie dla prezydenta Trumpa na 1 września jest aktualne. Prezydent Duda poleci w czerwcu do USA. Jednak to Biały Dom ogłasza kalendarz zajęć Donalda Trumpa i robi to z niewielkim wyprzedzeniem – mówi „Rzeczpospolitej” szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

Zdaniem źródeł dyplomatycznych przekucie deklaracji Dudy i Trumpa na prawnie zobowiązujące porozumienie w niespełna trzy, i to wakacyjne, miesiące będzie wymagało pełnej mobilizacji. Tym bardziej że chodzi o jakościową zmianę roli sił amerykańskich w naszym kraju.

– Jeśli wziąć pod uwagę wszystkie elementy planowane przez Amerykanów w Polsce, mowa o formacie dywizji – mówią nasi rozmówcy.

Jednak Biały Dom już od pewnego czasu mobilizuje Pentagon do intensyfikacji rozmów z Polską. Najwyraźniej wolałby zawrzeć porozumienie z obecnym rządem przed wyborami do Sejmu. Przyjazd do Warszawy pomógłby też Trumpowi w reelekcji, przysparzając mu głosów Polonii.

Obecność prezydenta USA 1 września najpewniej skłoniłaby do pojawienia się nad Wisłą większości zaproszonych przywódców krajów UE, NATO i Partnerstwa Wschodniego, w tym prezydentów Francji i Niemiec oraz premier Wielkiej Brytanii. To byłby silny sygnał solidarności świata zachodniego z Polską, tym bardziej że na uroczystości nie został zaproszony Władimir Putin.

Z naszych informacji wynika, że w Warszawie Trump mógłby także złożyć deklarację w sprawie zniesienia wiz dla Polaków. I to mimo że rok rozliczeniowy w USA kończy się dopiero 30 września – wtedy będzie wiadomo, ilu naszym rodakom odmówiono wiz (odsetek ten musi spaść poniżej 3 proc.).

Prezydent miałby też ogłosić ważne inicjatywy gospodarcze, szczególnie w energetyce. W ubiegłym tygodniu w Warszawie był zastępca sekretarza USA ds. energii Ted Gerrish, rozmawiano m.in. o budowie elektrowni jądrowych. Jest tym zainteresowany szczególnie koncern Westinghouse.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA