Bolton pojechał do Moskwy i spotkał się z Putinem, by poinformować go o planowanym przez USA wypowiedzeniu traktatu INF - zakazującego Rosji i USA posiadania i testowania rakiet średniego zasięgu zdolnych przenosić głowice atomowe. USA zarzuca Rosji, że ta łamie postanowienia podpisanego w 1987 roku między Michaiłem Gorbaczowem a Ronaldem Reaganem traktatu. Rosja odrzuca te oskarżenia odpowiadając, że to USA naruszają postanowienia paktu.

- Zaprosiliśmy Putina do Waszyngtona - zdradził teraz Bolton podczas składania wizyty w Gruzji.

Jak pisze "The Guardian" nie jest jasne, czy Putin zaakceptował zaproszenie. Podczas wizyty Boltona zarzucał USA agresywną politykę.

Trump i Putin spotkali się ostatnio w czasie lipcowego szczytu w Helsinkach. Trump był potem krytykowany za to, że nie zajął w czasie spotkania odpowiednio twardego stanowiska w sprawie łamania praw człowieka w Rosji, czy agresji rosyjskiej na Ukrainie. Trumpowi zarzucano też, że podważył zaufanie do amerykańskiego wywiadu mówiąc iż ufa zapewnieniom prezydenta Rosji, który zapewnił go, że Rosja nie ingerowała w wybory w USA.

Putin i Trump mają ponownie mieć okazję do rozmowy w Paryżu w listopadzie w czasie uroczystości upamiętniających zakończenie I wojny światowej.