fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Koronawirus: 12 tys. osadzonych z niski karami może opuścić zakłady karne

Fotorzepa, Jakub Dobrzyński
Im mniej tłoczno, tym łatwiej zadbać o zdrowie skazanych – wzięli sobie to do serca szefowie kryminałów i szykują redukcję osadzonych.

Dwanaście tysięcy skazanych na krótkie kary pozbawienia wolności będzie mogło lada dzień wyjść na kontrolowaną wolność, tzn. z elektroniczną bransoletą. Chodzi o odbywających karę do 18 miesięcy pozbawienia wolności. Do tej pory szansę na to mieli skazani na kary do roku więzienia. SDE przyznaje sąd penitencjarny na wniosek osadzonego.

Drugi sposób na rozrzedzenie zakładów karnych to przerwy w karze. Może o nią wystąpić dyrektor zakładu karnego po akceptacji Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

Czytaj też:

Przepis ma mieć zastosowanie w wyjątkowych sytuacjach, gdy jest to niezbędne dla ograniczenia ryzyka epidemii w zakładzie karnym. Wniosek nie może dotyczyć skazanego za przestępstwo umyślne zagrożone surowszą karą niż trzy lata pozbawienia wolności ani skazanego za przestępstwa popełnione w recydywie, zorganizowanej przestępczości albo będące stałym źródłem dochodu – twierdzi MS. Sprzeciw będzie mógł wnieść prokurator.

Termin wyjątkowej przerwy w odsiadce będzie ograniczony do zakończenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu koronawirusa. Wkrótce może się rozsypać worek z wnioskami o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary.

Od 19 marca obowiązuje całkowite ograniczenie wizyt we wszystkich zakładach penitencjarnych. Zarządzenie wydane w porozumieniu z Państwową Inspekcją Sanitarną objęło wszystkie areszty śledcze, zakłady karne i ich oddziały zewnętrzne. Ograniczono też zewnętrzną pracę więźniów z wyjątkiem m.in. produkujących maseczki i kombinezony ochronne i pracujących w branży spożywczej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA