fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Pieszy pierwszy już przed zebrą - projekt zmian w kodeksie drogowym

Adobe Stock
Sama zmiana przepisów nie wystarczy. Potrzebna jest edukacja społeczeństwa - twierdzą eksperci.

Pieszy czekający przed przejściem ma mieć pierwszeństwo przed pojazdem, z wyjątkiem tramwaju. Musi się jednak zatrzymać i upewnić, czy kierujący pojazdem ustępuje mu pierwszeństwa. Premier Mateusz Morawiecki zapowiadał zmiany miesiąc temu. Projekt jest już gotowy.

– W kulturze Zachodu jest czymś oczywistym, że gdy pieszy zbliża się do przejścia, samochody stają. To pieszy powinien być szczególnie chroniony – przekonują zwolennicy wzmocnienia przywilejów dla pieszych.

Czytaj też: Marek Kobylański: pieszego same paragrafy nie ochronią

Dziś pieszy czekający na możliwość wejścia na przejście lub przechodzący przez jezdnię czy torowisko jest zobowiązany zachować szczególną ostrożność. Natomiast znajdujący się na zebrze ma pierwszeństwo przed pojazdem.

W noweli ma się też pojawić definicja ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Najprawdopodobniej będzie to oznaczać powstrzymanie się od ruchu, jeżeli mógłby on zmusić pieszego do zatrzymania się, zwolnienia lub przyspieszenia kroku albo – to ma być nowość – wymusić powstrzymanie go od wejścia na przejście.

Piesi oczekujący przed przejściem mają pierwszeństwo przed pojazdami w Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechach, Danii, Holandii, Niemczech i Szwajcarii. We Francji i Norwegii przepisy są jeszcze bardziej restrykcyjne. Tam kierowca ma być gotowy do ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, nawet jeśli ten nie zbliża się do przejścia z widocznym zamiarem przejścia przez jezdnię.

Według raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu w 2018 r. na polskich drogach zginęły w sumie 2862 osoby. Co drugi zabity pieszy ginie właśnie na przejściu. Za takie wypadki odpowiadają głównie kierowcy – to z ich winy doszło do 4886 wypadków, czyli do 67,5 proc. wszystkich zderzeń z pieszymi.

Piesi giną dlatego, że kierowcy nie ustępują im pierwszeństwa na pasach – to 62,2 proc. wszystkich wypadków. To także trzecia najczęstsza przyczyna wszystkich wypadków drogowych w Polsce (12 proc. wypadków w 2017 r.).

Premier ujawnia też dwie inne zmiany. Chodzi o ograniczenie do 50 km/h prędkości w terenie zabudowanym przez całą dobę. Dziś od godz. 23 do 5 rano obowiązuje limit 60 km/h. Polska jest jedynym krajem, który uzależnia dozwoloną prędkość od pory doby. Wreszcie, za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h poza terenem zabudowanym będzie można odebrać prawo jazdy. Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2021 r.

Etap legislacyjny: uzgodnienia wewnątrzresortowe

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA