Praca

Teraz są dobre czasy, by pomyśleć o zmianie zawodu

Adobe Stock
W wielu branżach deficyt kandydatów do pracy skłania firmy do obniżenia wymagań i do otwarcia się na osoby, które chcą zdobywać nowe kwalifikacje. Przybywa też profesji, w których potrzebne są uniwersalne, tzw. miękkie kompetencje.
– W obecnych warunkach rynkowych praca na całe życie nie jest już możliwa – z tą opinią zgodziło się ośmiu na dziesięciu Polaków w ubiegłorocznym badaniu agencji zatrudnienia Randstad. Jeszcze więcej, bo niemal dziewięciu na dziesięciu zadeklarowało gotowość do przekwalifikowania się, jeśli miałoby to pomóc uniknąć bezrobocia.
Wprawdzie przy dzisiejszej hossie na rynku pracy mało kto staje przed taką koniecznością, lecz młode pokolenia pracowników powinny przygotować się na 5–7 poważnych zmian zawodowych w trakcie kariery. Zmusi ich do nich postęp technologiczny – w tym robotyzacja i sztuczna inteligencja, które ograniczą pracę ludzi w wielu zawodach.

Inicjatywa pracodawcy

– Jeśli mamy pasję i zaangażowanie, to nawet po pięćdziesiątce można zmienić zawód, zakładając, że w nowym przepracujemy jeszcze co najmniej 10–15 lat. Warto więc być elastycznym i otwartym na nowe możliwości, nowe kontakty i nigdy nie palić za sobą mostów – twierdzi dr Lidia D. Czarkowska, coach, superwisor i dyrektor Centrum Coachingu i Mentoringu Akademii Leona Koźmińskiego. Według niej zmianom w karierze sprzyja teraz pojawianie się nowych zawodów i rosnące znaczenie kompetencji miękkich (w tym umiejętności dostosowania się do zmian, zarządzania sobą), które są poszukiwane w każdej profesji. Przedstawiciele firm rekrutacyjnych potwierdzają, że chętnym do przekwalifikowania się pomagają warunki na rynku pracy, który stał się „rynkiem kandydata". – Firmy, które mają coraz większe problemy ze znalezieniem pracowników, same wychodzą z taką inicjatywą do osób, które jeszcze nie wiedzą, jaki zawód chcą wykonywać. Oferują im wdrożenia z bogatymi pakietami szkoleń, umożliwiając rozpoczęcie pracy w nowej profesji – ocenia Michał Borkowski, szef zespołu w Antal. Justyna Szczerek, starszy konsultant w Hays Poland, potwierdza, że pracodawcy są teraz bardziej otwarci na kandydatów spoza branży czy konkretnej profesji. Coraz częściej podejmują współpracę z osobami, które posiadają solidne podstawy kompetencyjne, ale do niedawna zajmowały inne stanowisko lub pracowały w innej branży. – Dodatkową szansą na zmianę stwarzają nowe profesje, które wymagają od pracowników uniwersalnych kompetencji, np. umiejętności sprzedażowych, zarządzania projektami i znajomości języków obcych i które dają nowicjuszom przestrzeń do rozwoju – zaznacza Justyna Szczerek. Jak ocenia Agnieszka Krzemień, ekspert ds. zmiany kariery w ManpowerGroup, największą gotowość pracodawców do inwestowania w przekwalifikowanie się pracowników i kandydatów widać na stanowiskach, na których wymagana jest wiedza techniczna – począwszy od wykwalifikowanych pracowników fizycznych, na specjalistach IT kończąc. Tam bowiem występuje największy niedobór talentów. Dzięki temu, a także dzięki dużej ofercie specjalistycznych kursów i szkoleń, zdobycie nowych umiejętności jest obecnie dużo prostsze niż kiedyś. – Widzimy coraz więcej przykładów na skuteczne przebranżowienie się, szczególnie w branży IT, gdzie można w ciągu kilku miesięcy zdobyć kwalifikacje młodszego programisty czy testera. Firmy przygotowują też kompleksowe programy rozwojowe dla osób gotowych podnieść lub zmienić swoje kwalifikacje – zaznacza Agnieszka Krzemień. Zmianę zawodu ułatwia znajomość języków obcych. Jak twierdzi Paweł Gniazdowski, partner zarządzający w firmie doradczej LHH DBM, o ile w latach 90. XX wieku nowe możliwości kariery otwierały się przed ludźmi z biegłym angielskim, o tyle teraz szybko rosnący sektor nowoczesnych usług dla biznesu stwarza szanse zdobycia nowego zawodu osobom władającym także mniej popularnymi językami, jak szwedzki czy niderlandzki. Gniazdowski zaznacza jednak, że zmiana zawodu na poziomie specjalisty wymaga zwykle znacznie więcej czasu i wysiłku niż w przypadku prac fizycznych, gdzie wiele fachowych kwalifikacji można zdobyć w kilka tygodni.

Nowy fach z pasji

– W zasadzie każda zmiana zawodu jest możliwa, ale wymaga czasu, determinacji i źródła finansowania, które zapewni nam utrzymanie, zanim zaczniemy zarabiać w nowej profesji – ocenia szef LHH DBM. Według Lidii Czarkowskiej, w przypadku radykalnej zmiany profesji zwykle potrzeba ok. dwóch lat, by zbudować swoją pozycję na rynku i zacząć zarabiać w nowym zawodzie. Ryzykowne są więc nieprzemyślane decyzje o zmianie kariery, gdy pod wpływem frustracji rzucamy dotychczasową pracę. Lepiej jest budować alternatywną karierę stopniowo, co niektórzy robią, wykorzystując pojawiające się okazje i prywatne pasje. Część z nich może się przekształcić w pomysł na nowy zawód albo na własny biznes. Jak jednak zwraca uwagę Paweł Gniazdowski, przejście z korporacji do własnej firmy jest nie tyle zmianą zawodu, ile statusu. Warunkiem powodzenia nie jest tu bowiem zdobycie nowych kwalifikacji, ale dobry pomysł i kapitał na jego realizację. Zdaniem szefa LHH DBM, nowa kariera bazująca na prywatnym hobby to raczej wyjątek niż reguła. Znacznie częściej napotyka w CV specjalistów czy menedżerów przypadki zmiany zawodu w ramach dotychczasowej firmy. To nie tylko popularna, ale i bezpieczna droga do zdobycia nowej specjalizacji, szczególnie, że niektóre firmy przewidują w swoich programach rozwojowych przejścia między działami. Dzięki temu, zaczynając pracę np. w sprzedaży, można z czasem przejść do marketingu, HR czy finansów. Co z tymi, którzy nie mają pomysłu na siebie? Lidia Czarkowska radzi, by skorzystali ze wsparcia coacha, mentora lub doradcy zawodowego, który pomoże określić talenty, predyspozycje, dookreślając też mocne i słabe strony w kontekście różnych specjalizacji.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL