fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polskie Orły

Polska-Hiszpania. Podobno jest w nich złość

Trening kadry w Gdańsku dzień przed wylotem do Sewilli na mecz, którego oczekujemy ze strachem
PAP, Marcin Gadomski
Sobotni mecz z Hiszpanią to egzamin dojrzałości dla liderów naszej kadry. Piłkarze obiecują, że zobaczymy husarię, ale faworytem są rywale.

Hiszpanie to uzbrojeni w młode gwiazdy byli mistrzowie Europy. Bukmacherzy przed turniejem za każdą złotówkę postawioną na to, że zespół Luisa Enrique awansuje do finału, płacili tylko cztery. Optykę zmienił koronawirus.

Zachorował filar zespołu Sergio Busquets, więc pozostałych zawodników zamknięto w pokojach. Enrique wezwał z wakacji piłkarzy młodzieżówki, którzy zagrali mecz towarzyski z Litwinami, a odprawy i treningi organizował zdalnie. Wreszcie federacja zaszczepiła drużynę preparatem Johnson & Johnson i po serii negatywnych testów kadrowicze wrócili do wspólnych zajęć.

Euro 2020 rozpoczął zespół niemal nietknięty, poza składem znalazł się tylko Busquets. Hiszpanie nie umieli jednak złamać szwedzkiej defensywy, choć podczas spotkania wymienili blisko tysiąc podań i byli przy piłce przez 85 proc. czasu gry.

Wyjść z bagna

– Szwedzi biegali, a ich napastnicy stali 30–40 metrów przed swoją bramką. My także umiemy biegać, bronić się i walczyć. Są różne sposoby na zwycięstwo. Nie tylko piękna gra. Jest szansa, żeby wyjść z tego bagna i chcemy to zrobić – zapowiada Grzegorz Krychowiak.

On w meczu ze Słowakami dostał czerwoną kartkę i przeciwko Hiszpanom nie zagra. To problem dla Paulo Sousy, bo zadaniem Krychowiaka było nie tylko powstrzymywanie rywali, ale także łączenie ataku z defensywą. Zawodnik Lokomotiwu Moskwa podczas treningu otwartego przed pierwszym meczem pracował nad wyprowadzaniem akcji we współpracy z obrońcami.

Piłkarza grającego na jego pozycji oznacza się numerem sześć. Niewykluczone, że teraz zostanie nim Jakub Moder. Sousa nie ma dużego wyboru, bo kontuzjowani są Krystian Bielik i Jacek Góralski, a po marcowym zgrupowaniu zrezygnował z Rafała Augustyniaka oraz Bartosza Slisza.

Mamy być z nich dumni

Sobotni mecz to test dla doświadczonych liderów: Wojciecha Szczęsnego, Kamila Glika, Piotra Zielińskiego, Roberta Lewandowskiego. Dziennikarze hiszpańskiej „Marki" także zauważyli, że choć ten ostatni zdobył już w karierze 54 trofea (wliczając te indywidualne), to zawodzi w kadrze na wielkich turniejach.

– Jest w nas sportowa złość. Wiemy, w jakiej jesteśmy sytuacji i jak trudne zadanie nas czeka, ale nie możemy się załamywać. Wytrzymamy ciśnienie. Wszystko jest jeszcze możliwe – przekonuje Karol Linetty, który pierwszy mecz Euro 2020 nieoczekiwanie zaczął w podstawowym składzie i strzelił naszego jedynego gola.

Jan Bednarek uważa, że w spotkaniu z Hiszpanami można osiągnąć sukces. – Wiemy, co robić, aby wygrać. Przełomowy moment przyjdzie i kibice będą z nas dumni. Hiszpanie zobaczą, jak broni polska husaria – zapowiada. To obietnica ambitna, ale husaria była raczej formacją ofensywną.

Mecz w Sewilli będzie sprawdzianem z taktycznej elastyczności Sousy. Wymarzył on sobie drużynę dominującą, posiadającą piłkę, która teraz stawi czoło zespołowi w umiłowaniu tego elementu gry czasem się zatracającemu.

Portugalczyk po spotkaniu ze Słowakami podkreślał, że plan gry był dobry, a o porażce przesądziły indywidualne błędy. Jego narrację wspiera film pokazujący kulisy spotkania, przygotowany przez pracowników Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN). Są w nim fragmenty, gdzie Sousa wyjaśnia, jak należy pilnować Milana Skriniara, praktycznie opisując późniejszego straconego gola.

Nasi piłkarze zaczną sobotni mecz, stojąc nad krawędzią. Dzień wcześniej Słowacy przegrali ze Szwedami, a więc porażka w Sewilli wyrzuci nas z turnieju.

Dobre informacje są takie, że z listy rywali naszej drużyny prawdopodobnie zniknie upał. Latem w Andaluzji żyje się trudno, a temperatura w ciągu dnia sięga nawet czterdziestu stopni. Wraz z meczem Polaków przyszło jednak ochłodzenie, aura ma być znośna, niewykluczone są nawet rzadko spotykane w tamtych rejonach deszcze.

Sankt Petersburg, gdzie graliśmy ze Słowakami, gospodarzem turnieju był od początku, a mecze Polaków dostał w bonusie – niektórzy twierdzą, że może w nagrodę dla Władimira Putina, który zmobilizował rosyjskiego właściciela Chelsea Londyn Romana Abramowicza do storpedowania projektu Superligi. Bilbao zastąpiła Sewilla. Mecze przeniesiono na drugi koniec Hiszpanii.

Kiepskie boisko

Turnieju w Kraju Basków nie chcieli nacjonaliści. Euro 2020 miało się tam odbyć dla pieniędzy, ale pandemia – która zatrzymała turystyczną ofensywę kibiców – zmieniła optykę. Andaluzyjczycy przyjęli mecze chętnie. Akcja była błyskawiczna, wszystko robiono na wczoraj, efektem tego jest bardzo zły stan murawy. Kilka dni przed meczem Hiszpanów ze Szwedami na stadionie leżał jeszcze pył, dziennikarze do biura prasowego wchodzili schodami dla budowlańców.

Stadion La Cartuja miał być atutem miasta w walce o igrzyska i 22 lata temu gościł nawet lekkoatletyczne mistrzostwa świata. Olimpijczyków w Sewilli jednak nie było, a lokalne kluby mają swoje obiekty, więc stadion gości mecze od święta.

Atutem Polaków może być boisko, skoro na kiepskiej nawierzchni lepiej się bronić, niż atakować. – Widziałem piłkarzy najwyższej klasy, którzy mieli problem z prowadzeniem piłki – narzekał po meczu ze Szwedami Enrique, a gospodarze obiektu podobno z miejsca wysłali na murawę specjalistów.

Sobotni mecz to starcie drużyn wyniszczonych przez nieszczęścia. Rywali doświadczył wirus, nas – kontuzje.

Polacy z Hiszpanami wygrali tylko raz, ostatnio dostali sześciobramkowe lanie (w 2010 roku w meczu towarzyskim). Teraz też faworytem są gospodarze, ale wiadomo, że przed pierwszym gwizdkiem znów uwierzymy w niemożliwe. Oby dłużej niż na chwilę.

 

Weekend na EURO

PIĄTEK
Grupa E

- Szwecja – Słowacja (15.00, TVP 1, TVP Sport, TVP 4K)
Grupa D
- Chorwacja – Czechy (18.00, TVP 2, TVP 4K)
- Anglia – Szkocja (21.00, TVP 1, TVP Sport, TVP 4K)

SOBOTA
Grupa F

- Węgry – Francja (15.00, TVP 1, TVP 4K)
- Portugalia – Niemcy (18.00, TVP 2, TVP 4K)
Grupa E
- Hiszpania – Polska (21.00, TVP 1, TVP Sport, TVP 4K)

NIEDZIELA
Grupa A

- Włochy – Walia (18.00, TVP 1)
- Szwajcaria – Turcja (18.00, TVP 2)

Transmisja łączona w TVP Sport i TVP 4K

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA