fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Samorządowcy kontra rządowe weto dla budżetu UE

Jarosław Gowin w Sejmie
Wicepremier Jarosław Gowin podkreśla, że Polska potrzebuje pieniędzy z Unii
EAST NEWS
Prezydenci polskich i węgierskich miast szykują się do ważnego tygodnia. W Zjednoczonej Prawicy swoje zdanie w sprawie UE akcentuje Jarosław Gowin.

Słowa Gowina o wiążących deklaracjach interpretacyjnych jako możliwym elemencie kompromisu ws. budżetu spowodowały szybką reakcję zarówno KPRM, jak i innych ośrodków w ramach rządzącej konstelacji politycznej. W niedzielę skrytykował je bliski doradca prezydenta Andrzeja Dudy Krzysztof Szczerski.

Czytaj także:

Jak przyznał, jedyną osobą, która komunikuje stanowisko Polski w tej sprawie powinien być premier Mateusz Morawiecki. Jak na to reaguje Porozumienie? – Dobrze wiemy, że mamy doskonale wynegocjowany budżet, potrzebujemy tych pieniędzy, a przede wszystkim potrzebuje ich polska gospodarka. Wicepremier Gowin wskazał kierunek i w oczach Brukseli dał pole premierowi – zwraca uwagę jeden z posłów Porozumienia.

Ruch samorządowców

Najbliższy tydzień zapowiada się na bardzo intensywny nie tylko dla Zjednoczonej Prawicy, ale i dla opozycji. Na poniedziałek szykowana jest kolejna odsłona akcji samorządowców wokół prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (lidera ruchu Wspólna Polska) i innych samorządowców – nie tylko liderów dużych miast. Jej osią jest list do szefowej KE Trzaskowskiego i prezydenta Budapesztu Gergelyego Karacsony. Prezydenci apelują w nim o to, by dostęp do unijnych funduszy miały samorządy z pominięciem rządów. Jak wynika z naszych informacji, list podpisało już dziesiątki osób, w tym wielu burmistrzów mniejszych miejscowości z całej Polski.

Dla samorządowców sprawa unijnych funduszy to – jak słychać w kuluarach – być albo nie być wielu lokalnych budżetów. Stąd planowana na nowy tydzień skoordynowana akcja, która obejmie też między innymi oflagowanie unijnymi i polskimi flagami samorządowych instytucji. Akcja nosi nazwę #PotrzebUEmy. „Gwarantujemy, że nas nie przeoczycie. Będziemy w całej Polsce – w internecie i na ulicach – żeby przypomnieć rządowi, że Polacy chcą należeć do Unii" – stwierdził w ubiegłym tygodniu Trzaskowski, który kilka miesięcy temu powołał ruch Wspólna Polska ze wsparciem m.in. prezydentów i lokalnych włodarzy z kilkunastu polskich miast.

Akcja wobec UE to jedna z pierwszych zakrojonych na taką skalę projektów, w których prezydent Warszawy uczestniczy nie tylko jako wiceprzewodniczący PO, ale też jako lider nowego politycznego ruchu. W projekt zaangażowani są też samorządowcy skupieni w stowarzyszeniu Samorządy dla Polski – nowym przedsięwzięciu łączącym samorządowców, prezydentów, burmistrzów, wójtów czy sołtysów.

Ich wspólnie zrealizowanym pomysłem w ostatnich dniach była akcja wyłączenia na godzinę świateł.

Reakcja PiS i nie tylko

Ostatnie działania prezydenta Warszawy w sprawie unijnego budżetu nie uszły uwadze polityków PiS. – Za parę srebrników chcecie sprzedać Polskę – powiedział w ubiegły weekend na antenie Polsat News Bartosz Kownacki z PiS.

– Powrót Trzaskowskiego na pierwszą linię jest dla nas o tyle wygodny, że możemy przypominać sprawdzone już argumenty i budować korzystne dla nas kontrasty – mówi nam jeden ze strategów PiS. Idea dotycząca większej roli samorządów i decentralizacji/deglomeracji państwa pojawia się na zapleczu Platformy Obywatelskiej już od dawna. W kilku wypowiedziach dla mediów akcentował to jako kierunek na przyszłość nowy szef think tanku PO Jarosław Makowski. Te pomysły mogą być ważnym elementem nie tylko nowej deklaracji ideowej PO, ale też programu partii na czas po pandemii koronawirusa. Bo jak zauważył Makowski kilka dni temu w programie #RZECZoPOLITYCE, to samorządy lepiej niż rząd w Warszawie poradziły sobie zarówno w pierwszej, jak i drugiej fali pandemii. Nowa deklaracja ideowa Platformy ma zostać zaprezentowana w styczniu przyszłego roku. Jest tematem intensywnych prac i dyskusji w partii.

Między Platformą działającą w Sejmie i w „terenie" a samorządowcami, przede wszystkim prezydentami dużych miast, nie ma różnic, jeśli chodzi o przesłanie dotyczące Unii Europejskiej i weta. Ale działania zarówno Trzaskowskiego, jak i innych prezydentów są uważnie w partii obserwowane. – Też pod kątem tego, jak idzie budowa ruchu Trzaskowskiemu i czy tworzą się nowe centra władzy – zauważa nasz rozmówca z sejmowego klubu KO.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA