fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Senator Libicki zaatakowany po głosowaniu w sprawie RPO

Senator PSL Jan Filip Libicki
Fotorzepa, Jakub Czermiński
W czwartek Senat nie wyraził zgody na powołanie Bartłomieja Wróblewskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich. Senator Jan Filip Libicki, na którego liczyło Prawo i Sprawiedliwość, wstrzymał się od głosu. Po ogłoszeniu decyzji Senatu otrzymał wiadomość z pogróżkami.

W czwartek wieczorem w Senacie odbyło się głosowanie nad kandydaturą Bartłomieja Wróblewskiego na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Za głosowało 48 senatorów, przeciw 49, wstrzymało się 2.

W głosowaniu nie wziął udziału senator PiS Robert Dowhan. Lidia Staroń i Jan Filip Libicki wstrzymali się.

Senator PSL zapowiadał, że nie poprze w głosowaniu kandydatury Wróblewskiego. - Wstrzymam się od głosu nad kandydaturą pana posła. Wiem, co to oznacza. Jestem 16 lat parlamentarzystą -  zapowiadał w rozmowie z RMF FM.

Wcześniej Libicki nie wykluczał poparcia kandydatury posła PiS.. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje poparcie byłoby wielkim kłopotem dla PSL-u, a ja nie chce robić kłopotu PSL-owi. Gdybym się zdecydował na głosowanie na Wróblewskiego, to żeby kłopotów nie robić, rozważam zostanie senatorem niezależny - mówił.

Libicki poinformował, że po czwartkowym głosowaniu w Senacie otrzymał wiadomość od sympatyka Prawa i Sprawiedliwości. "Reprezentujesz ludzi, nie siebie. Nie bądź taki mądry, jak wózek będzie miał awarie" - napisała do senatora niewymieniona z nazwiska osoba.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA