fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Afera z maseczkami. Niemiecki parlamentarzysta złoży mandat

AFP
Zasiadający w Bundestagu polityk CDU Nikolas Loebel zapowiedział złożenie mandatu po tym, jak media opisały, że na pośrednictwie w handlu maseczkami ochronnymi zarobił ok. ćwierć miliona euro.

"By uniknąć dalszych szkód dla partii, złożę mandat" - zapowiedział polityk w wystosowanym oświadczeniu.

W niedzielę Nikolas Loebel deklarował, że zrezygnuje z członkostwa we frakcji CDU/CSU i nie będzie ponownie ubiegał się o miejsce w Bundestagu, ale pozostanie w izbie niższej niemieckiego parlamentu do czasu wrześniowych wyborów. Tego samego dnia deputowany przyznał, że jego zachowanie nie licowało ze sprawowanym przez niego urzędem.

Czytaj także:
Prezydent Syrii Baszar al-Asad zakażony koronawirusem

Rezygnacja Loebela z mandatu ma miejsce na tydzień przed lokalnymi wyborami w krajach związkowych Nadrenia-Palatynat oraz Badenia-Wirtembergia, które reprezentuje deputowany.

Do ustąpienia wzywał Loebela m.in. przewodniczący Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Armin Laschet.

Wcześniej po publikacji niemieckich mediów Loebel przyznał, że jego firma otrzymała ok. 250 tys. euro (1,15 mln zł) prowizji za pośrednictwo w zakupie maseczek ochronnych. Polityk wycofał się z Komisji Spraw Zagranicznych Bundestagu i przeprosił za swe zachowanie.

Jak ujawniła niemiecka prasa, w kwietniu 2020 r. Loebel obiecywał firmie z branży medycznej możliwość zorganizowania dostawy masek ochronnych z Chin.

Na handlu maseczkami miał wzbogacić się także polityk CSU Georg Nuesslein. W piątek zapowiedział, że nie będzie ponownie kandydował do Bundestagu. Deputowany zaprzeczył zarzutom, że za pośrednictwo w zakupie maseczek przez niemieckie państwo otrzymał ponad 600 tys. euro od firmy doradczej.

Prokuratura w Monachium bada sprawę.

Źródło: rp.pl / Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA