Reuters, cytując anonimowych przedstawicieli amerykańskiej administracji pisze, że istnieje "wiele wiarygodnych" informacji na temat zagrożeń jakie dla sił USA w rejonie Bliskiego Wschodu, w tym w Iraku, stanowią siły Iranu i jego sojusznicy.
Shanahan napisał na Twitterze, że skierowanie grupy bojowej lotniskowca Abraham Lincoln w rejon Bliskiego Wschodu to "rozważne przesunięcie zasobów w odpowiedzi na sygnały o wiarygodnym zagrożeniu ze strony sił irańskiego reżimu".
"Wzywamy irański reżim do zaprzestania wszelkich prowokacji. Pociągniemy irański reżim do odpowiedzialności za jakikolwiek atak na siły USA lub nasze interesy" - dodał Shanahan.
W wydanym w poniedziałek oświadczeniu Pentagon podkreślił, że decyzja o skierowaniu okrętów i bombowców w rejon Bliskiego Wschodu była reakcją na "sygnały o rosnącej gotowości Iranu do przeprowadzenia ofensywnych działań przeciwko siłom USA i ich interesom".
Reuters cytując przedstawicieli amerykańskiej administracji pisze, że władze USA obawiają się o bezpieczeństwo żołnierzy USA w Iraku i Syrii. Według jednego z rozmówców agencji informacje uzyskane przez wywiad odnośnie takiego zagrożenia były szczegółowe - zawierały m.in. cele potencjalnych ataków oraz ramy czasowe, w których miało do nich dojść.
Grupa bojowa lotniskowca Abraham Lincoln ma dotrzeć na Bliski Wschód za kilka dni.
Do zaostrzenia w relacjach między USA a Iranem doszło w maju 2018 roku, gdy prezydent USA Donald Trump jednostronnie wycofał Stany Zjednoczone z porozumienia nuklearnego zawartego przez mocarstwa zachodnie z Iranem w 2015 roku. Jesienią 2018 roku USA ponownie nałożyły sankcje na Iran, a w kwietniu USA podjęły decyzję o nieprzedłużaniu wyłączeń dotyczących zakazu handlu irańską ropą (z wyłączeń takich korzystało osiem krajów) - celem tego ostatniego posunięcia jest zmniejszenie eksportu irańskiej ropy do zera, w celu zmuszenia Teheranu do rozmów na temat nowego porozumienia nuklearnego, jakie kraj ten miałby podpisać z USA.