fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Mirosław Oczkoś: Dotychczasowy wizerunek prezesa PiS legł w gruzach

rp.pl
Taśmy Kaczyńskiego mogą być dla PiS niczym cios Bruce’a Lee, który zadziała z opóźnieniem, i tkanki władzy zaczną pękać z opóźnieniem - uważa dr Mirosław Oczkoś.

Premier Morawiecki powiedział, że Jarosław Kaczyński na nagraniach zachowuje się absolutnie uczciwie i pokazał, że ci, którzy mają związek PiS w Warszawie nie mają szans na przychylność urzędników.  

Dr Mirosław Oczkoś, SGH, specjalista od marketingu politycznego: Można odwrócić argumentację, Patryk Jaki miał wygrać tylko po to by takie pozwolenie wydać? Tak mocno nadmuchano balon przez „Wyborczą”, mecenasa Giertycha czy Tomasza Lisa, że można było spodziewać się Kaczyńskiego wyjmującego pieniądze ze schowka. Przedstawiono rozmowy z biznesmenem austriackim, sprawę budowy gigantycznego wieżowca przez spółkę bliską PiS i bliskość relacji prezesa partii władzy z prezesem państwowego banku.  A jednak oczekiwania było większe. 

Z tekstu wyłania się obraz polityka orientującego się w sprawach ekonomicznych i prawnych, który bezwzględnie tego prawa przestrzega- tak publikację na temat „Taśm Kaczyńskiego” skomentował wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.  

PiS musi grać określoną narrację - prześmiania sprawy -, dlatego cały dwór władzy ją powtarza z hasztagiem #JaCięNieMogę. Podstawy marketingu politycznego. Gorzej, gdy przesadzą z prześmiewaniem, bo co tydzień kolejnych taśm nie da się obśmiewać. Na pewno z nagrań nie wyłania się obraz zniedołężniałego prezesa, który myśli tylko o Polsce, ale twardy, cyniczny negocjator biznesowy. I tu rzeczywiście, „Wyborcza” poprawiła wizerunek Kaczyńskiemu w oczach „wilczków” z PiS. 

Prezes wcześniej zapowiadał, że za rządów PiS będzie dużo skromniej, bo społeczeństwo oczekuje skromności, co będzie teraz egzekwowane: „Do władzy nie idzie się po pieniądze! Kto chce swoją pozycję polityczną spieniężać, ten musi odejść. A jeżeli złamał prawo, musi ponieść odpowiedzialność.” 

Efektem długotrwałym może być świadomość zmieniającego się wizerunku PiS i Kaczyńskiego. Dotychczasowy wizerunek Kaczyńskiego legł w gruzach. Nie wiemy, co jeszcze zostanie opublikowane. Nie wiemy, kto nagrał najlepiej strzeżonego Polaka i kto wyniósł taśmy do nieprzychylnych PiS mediów. Taśmy Kaczyńskiego mogą być dla PiS niczym cios Bruce’a Lee, który zadziała z opóźnieniem, i tkanki władzy zaczną pękać z opóźnieniem. Ciąg dalszy „taśm Kaczyńskiego” nastąpi. PiS odtrąbił zwycięstwo, zanim ledwo odparto lekki cios.

Ale na taśmach nie ma dowodów na przestępstwo, nie ma ośmiorniczek, nie padły słowa typu: „Kłamaliśmy rano, wieczorem i w nocy”. 

To też pokazuje hipokryzję Polaków. Bardziej oburzyłoby przekleństwo w ustach prezesa, niż dyspozycyjność szefa banku na telefon. Pamiętajmy, że to nie była rozmowa kolegów, ale rozmowa Kaczyńskiego z biznesmenem i przy tłumaczu, dlatego też rozmowa była mniej swawolna. Ale taśmy ukazały się w niesprzyjających okolicznościach dla PiS, gdy głośno o aferze KNF, pojawia się sprawa zatrzymań ludzi z otoczenia władzy, jest sprawa SKOK-ów… Kula śnieżna w stronę PiS toczy się coraz szybciej i jest większa o kolejne sprawy szkodzące władzy. PiS przestał być teflonowy. 

Cała rozmowa Jacka Nizinkiewicza z dr Mirosławem Oczkosiem w jutrzejszej "Rzeczpospolitej"

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA