Dzisiejsze posiedzenie Sejmu rozpoczęło się przemówieniem Grzegorza Schetyny, który wspominał Pawła Adamowicza.

Schetyna w Sejmie: Pawła zabiła nienawiść

Ani podczas wystąpienia lidera PO, ani podczas minuty ciszy na sali sejmowej nie było Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Mazurek i Ryszarda Terleckiego. Zasiedli w poselskich ławach dopiero po zakończeniu pożegnania zmarłego prezydenta.

"Jakie to ich zachowanie malutkie. Nędzniutkie" - napisała Barbara Nowacka.

"Nie po słowach a po czynach poznamy ich..." - znacząco cytuje Borys Budka (PO).

"Jarosław Kaczyński nie był obecny w Sejmie RP podczas minuty ciszy dla Pawła Adamowicza. Wszedł chwilę po. Bez komentarza..." - pisze Stowarzyszenie Młodych Demokratów.

Beata Mazurek: Każdemu się może zdarzyć

Nieobecność swoją, Terleckiego i prezesa PiS tłumaczyła na Twitterze Beata Mazurek.

"Spóźnienie na dzisiejsze posiedzenie sejmu to czysty przypadek, proszę nie doszukiwać się w tym drugiego dna.Takie sytuacje niestety już się zdarzały i pewnie wszystkim mogą się zdarzyć - szczególnie dziennikarze pracujący tu w sejmie doskonale o tym wiedzą" - napisała rzeczniczka i zarazem wicemarszałek Sejmu.

Internauci jednak wyraźnie nie dają wiary tym tłumaczeniom.