fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Mugabe: Dymisja do poniedziałku lub impeachment

afp
Prezydent Zimbabwe i przewodniczący rządzącego Afrykańskiego Narodowego Związku Zimbabwe - Frontu Patriotycznego (ZANU-PF) 93-letni Robert Mugabe został usunięty z partii. To samo spotkało jego żonę Grace.

BBC poinformowało, że dotychczasowa partia Mugabe dała mu ultimatum - albo zrezygnuje z prezydentury do południa w poniedziałek 20 listopada, albo wszczęta zostanie w stosunku do niego procedura impeachmentu.

Jak pisze agencja AP, podczas niedzielnego posiedzenia członkowie Komitetu Centralnego ZANU-PF wstali i zaczęli wiwatować i śpiewać, gdy rozpoczął się proces pozbawiania Mugabe jego stanowiska w partii. Przewodniczący posiedzeniu Obert Mpofu nazwał Mugabego "ustępującym prezydentem".

Na tym samym nadzwyczajnym posiedzeniu KC na nowego lidera ugrupowania został wybrany zdymisjonowany niedawno przez Mugabego wiceprezydent Zimbabwe Emmerson Mnangagwa, zaś żona Mugabego Grace została pozbawiona stanowiska przewodniczącej Ligi Kobiet ZABU-PF oraz wyrzucona z partii.

Oczekuje się, że Mnangagwa stanie na czele nowego rządu. Gdyby nie to, że jego dymisja sprowokowała wojsko do interwencji w kraju, Grace Mugabe najprawdopodobniej zastąpiłaby go na stanowisku, aby w przyszłości móc zostać następczynią swego męża.

Również w niedzielę Mugabe ma po raz drugi rozmawiać z dowódcą sił zbrojnych generałem Constantino Chiwengą w sprawie swojej ewentualnej rezygnacji. Podczas pierwszej rundy rozmów w czwartek stanowczo odmówił podjęcia takiej decyzji.

Jak pisze AP, wojsku zależy na tym, by Mugabe dobrowolnie zrzekł się urzędu, bo nadałoby to wymuszonej zmianie władzy "pozór legalności". Z kolei 93-letni polityk może wykorzystać pertraktacje z armią do zagwarantowania, by zarówno on sam, jak i jego rodzina nie zostali rozliczeni z lat zaniedbań i nadużyć.

Mugabe, którego wielu mieszkańców Afryki wciąż postrzega jako bohatera walki o niepodległość kraju, na Zachodzie jest uważany za despotę, którego katastrofalne działania gospodarcze i chęć uciekania się do przemocy, by utrzymać się u władzy, zniszczyły jedno z najbardziej obiecujących państw Afryki. Rządził krajem od 37 lat.

Źródło: rp.pl/ PAP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA