fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Plus Minus

Najlepsza reklama rapu

materiały prasowe
Z cyklu prezenty na święta: poważna lektura dla fanów hip-hopu. Płyt rapowych wychodzi od groma, a taka książka jest tylko jedna. Dobra – dwie. Bo to druga część rozmów z hiphopowcami pod przewrotnym tytułem „To nie jest hip-hop".

Obawy, czy raperzy, producenci muzyczni, rapowi wydawcy mają coś ciekawego do powiedzenia, rozwiała już zeszłoroczna część. Po jej sukcesie Jacek Baliński i Bartek Strowski poszli za ciosem i przygotowali kolejne 20 rozmów. I znowu można ich pochwalić za te same trzy rzeczy: przemyślany dobór rozmówców, świetnie przygotowane i przeprowadzone wywiady oraz ich różnorodność, przez co trudno odpuścić choćby jeden wywiad i trzeba wytrwać do ostatniej strony wielkiej cegły.




Tak, to właściwie główny „zarzut" – te rozmowy są jak wciągający serial i trudno odmówić sobie kolejnego odcinka. Solar i Białas, Kękę, Żyto – mam im trochę za złe te dni, kiedy oczy zamykały mi się z niewyspania. Ale, niestety, to lektura idealna do poduszki, szczególnie że z powodu ciężaru książkę trudno wozić ze sobą po mieście.

Podobnie jak w pierwszej części otrzymujemy rozmowy z reprezentantami różnych dziedzin hiphopowego środowiska. Tych z samego szczytu, jak Taco Hemingway czy Ras, oraz zza kulis, jak choćby Staszek Koźlik.

Czasem są to opowieści mocno środowiskowe, innym razem dające naprawdę dużo do myślenia – o życiu. I autorom trzeba oddać jedno: ich świetnie wydana, zilustrowana i przygotowana książka z poważnymi, często naprawdę mądrymi, rozmowami to najlepsza reklama polskiego rapu, na jaką tylko mógł on liczyć. Pokazują go w dużo lepszym świetle, niż sam się prezentuje. I chyba na nią nie do końca zasłużył.




Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA