fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zbigniew W. Jak wójt Daszyny wygrał wybory siedząc w areszcie

Zbigniew W. zadebiutował w lokalnej polityce w latach 90. w barwach Samoobrony
Agencja Gazeta
– Wylewny, każdemu poda rękę, kobietę skomplementuje – wspominają wójta Daszyny Zbigniewa W. jego przeciwnicy. Obietnicami sypał jak z rękawa, dopóki nie wyprowadzono go w kajdankach z urzędu.

Zbigniew W. zza krat udowodnił, że wcale nie trzeba zedrzeć butów, by wygrać wybory. W drugiej turze zdobył 72-procentowe poparcie, ale nie może skonsumować swojego zwycięstwa, bo już ponad rok jest w areszcie. Gdy wójt siedzi, gminą Daszyna rządzi Sebastian Zaborowski, powołany przez premiera Mateusza Morawieckiego „na wykonującego zadania i kompetencje wójta". Kiedy pod koniec roku „wykonujący zadania" przyszedł do urzędu, natychmiast musiał wziąć pożyczkę, żeby było na wypłatę dla pracowników.

Daszyna to czterotysięczna gmina rolnicza w woj. łódzkim. Na licznych tablicach wystawionych nieopodal Urzędu Gminy poprzednia władza chwali się wielomilionowymi inwestycjami. – Gmina rozwijała się za kredyty, jak za Gierka – twierdzi radny Tadeusz Dymny, w ostatnich wyborach konkurent Zbigniewa W. O rywalu radny Dymny mówi: – Kreował się na maga potrafiącego zdobyć każde pieniądze. – To Pan na Daszynie, cesarz, boss – mnożą przydomki inni przeciwnicy byłego...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA