-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Tadej Pogačar jest drugim najmłodszym zwycięzcą Wielkiej Pętli w historii. Dokonał tego z młodzieńczą fantazją przy stosunkowo niewielkim wsparciu kolegów z drużyny UAE-Team Emirates. Jego poprzednicy z ostatniej dekady potrzebowali do tego zbiorowego wysiłku całych ekip, dbających o swych liderów i prowadzących ich aż do mety na paryskich Champs-Elysées
Dwa dni przed zakończeniem wyścigu wydawało się, że karty są rozdane. Słoweniec Primoż Roglić na najtrudniejszych, alpejskich etapach obronił 57-sekundową przewagę w klasyfikacji generalnej i podczas jazdy indywidualnej na czas miał dopiąć ostatni guzik koszulki lidera wyścigu. „Contre-la-montre", czyli „walka przeciwko zegarowi", zakończyła się jednak klęską zawodnika grupy Jumbo-Visma, choć w pojedynkach ze stoperem należy do najlepszych na świecie.
Kolarze w tegorocznej edycji Tour de France przejechali 3482 km. Roglić przegrał na odcinku liczącym 36 km – to jedyny dzień trzytygodniowej rywalizacji, kiedy był skazany na siebie i nie mógł liczyć na pomoc kolegów. Ci wcześniej zdominowali wyścig. Kontrolowali tempo jazdy, opiekowali się liderem, a na podjazdach byli wręcz nadobecni, precyzyjnie kopiując taktykę brytyjskiej drużyny Ineos (wcześniej: Team Sky), która pozwoliła wygrać jej kolarzom siedem z ośmiu ostatnich edycji Wielkiej Pętli.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Najpierw był Covid. Potem inwazja Rosji na Ukrainę. Dalej wojna handlowa wypowiedziana przez Donalda Trumpa. Ale...
Po latach szczegóły techniczne powieści Wolfe’a blakną. Pozostało to, co najciekawsze – reakcja na udane loty w...
W „Resident Evil: Requiem” gracz znów zapoluje na mutanty i zombiaki…
Marek Hłasko, pisząc artykuł, przestawiał sobie chyba w mózgu przełącznik: teraz będzie poważnie i państwowotwór...