fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Eliane Brum. Wymazane pokolenie Brazylijczyków

„Dzieci można upilnować w domu, jak mają dziesięć, jedenaście lat. Potem zaczynają żyć na ulicy. A tam nic, tylko handel. Crack ich wykańcza”. Na zdjęciu: akcja antynarkotykowa w jednej z faweli w Rio de Janeiro, maj 2019 r.
sipa/east news/Jonathan Alpeyrie
Żyją przeciętnie 20 lat. Chłopcy i młodzi mężczyźni giną od kuli, ciosu nożem, wybuchu granatu. W brazylijskich fawelach to nic wyjątkowego. Nawet matki nie mają nadziei.

Trzeciego syna zabili mi w melinie. Strzał w pierś. Miał dwadzieścia dwa lata. Wcześniej straciłam już pozostałych dwóch. W głowie mi dudni, jakby ktoś walił mi tam w bęben. Słyszę ten hałas dniami i nocami.

Eva Sebastiana Araújo straciła trzech synów. Ona przeżyła.

Pierwszy, który zginął, był malutki, o, taki. Siedemdziesiąt osiem ciosów nożem. Miał trzynaście lat.

Helena Silva Cruz straciła dwóch synów. Trzeci stał się zabójcą, gdy pomścił braci. Ona przeżyła.

Syn wrzeszczał, bo tracił dużo krwi. Policjanci go usłyszeli, wyłamali drzwi, on zginął. Za pogrzeb zapłacili dilerzy.

Syn Franciski Marii da Silva Porfirio zajmował się handlem narkotykami przez rok, zanim dokonano na nim egzekucji. Ona przeżyła.

Z przyszłości wymazano ostatnio całe pokolenie Brazylijczyków ginących od kul. Ludobójstwo to pokazano w filmie dokumentalnym „Falcao" z 2006 roku, który wyprodukowali raper MV Bill oraz Celso Athayde z organizacji Central Única ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA