fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Saksonia. Niechęć do Polaków pomaga AfD wygrać

shutterstock
W miastach przy granicy z Polską izolowana przez elity polityczne Alternatywa dla Niemiec już wygrywała. Teraz walczy o zwycięstwo w całej Saksonii w wyborach 1 września. Obiecuje bezpieczeństwo, któremu zagrażają imigranci, polscy złodzieje i brak rozsądku niemieckich władz.

Poprzednim razem byłem w Zittau, saksońskim mieście leżącym u zbiegu granic z Polską i Czechami, 20 lat temu. Wtedy, w spokojny lipcowy weekend w południowej dzielnicy zabudowanej czteropiętrowymi klockowatymi blokami z czasów NRD, ktoś wrzucił do skrzynek pocztowych ulotki, z których wynikało, że miasto przez pomyłkę należy do Niemiec. 1 stycznia 2002 r. znajdzie się w Polsce, miejscowi stracą niemieckie obywatelstwo, a zostać w mieście zwanym po polsku Żytawa będą mogli tylko wtedy, jeżeli wykażą się znajomością języka polskiego „w mowie i piśmie".

Pismo opatrzone nagłówkiem „Saksońskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych" tłumaczyło mieszkańcom, że dzisiejszy przebieg granicy między Polską a Niemcami nie odpowiada ustaleniom konferencji jałtańskiej (powinna przebiegać 5,24 km na zachód od miasta), a więc trzeba to przeoczenie naprawić i oddać Zittau Polsce.

– W przeciwieństwie do wielu tutejszych Niemców nie oceniam Polaków źle, ni...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA