4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Nie wiem co prawda, czy płyta ta dotrze do kogolowiek poza Polską. Ale nawet jeśli nikt za granicą nie dowie się dzięki niej o Powstaniu Warszawskim, to dostaliśmy bardzo dobry album, taki, który można przesłuchać wielokrotnie. Uczciwie mówiąc, powstańczy zryw jest tu pewnym punktem zaczepienia, są o nim może dwa utwory, a całość jest bardzo różnorodna i łączy szeroko rozumiane jazz, blues i rap. To muzyka miejska, na wskroś czarna, spokojnie można powiedzieć – hiphopowa.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Najlepszą częścią pożegnalnego albumu Megadeth są utwory spokojniejsze i bardziej refleksyjne.
Książkę Pawła Sołtysa czyta się z przyjemnością. Można na raz, można na wyrywki, można wypisywać co piękniejsze...
„Karakum” to okazja, by poprowadzić własną karawanę…
Norwegia miała trolle i się tym chwali. Nic, tylko brać przykład.