fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

O wciskaniu kitu. O. Zięba polemizuje z prof. Stempinem

Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski w 1999 r. Msza przed katedrą św. Floriana na warszawskiej Pradze
EAST NEWS
Dla świata ludzi żyjących Kościołem papież to coś innego niż supersprawny menedżer, wybitny dyrektor wielonarodowego przedsiębiorstwa, świetny prezydent czy monarcha rządzący państwem – pisze dominikanin w polemice z artykułem prof. Arkadiusza Stempina.

Za tytuł jestem wdzięczny profesorowi H.G. Frankfurtowi z Uniwersytetu w Princeton, który w swoim eseju błyskotliwie rozważa dystynkcje pomiędzy blagą, kłamstwem, humbugiem, banialukami i – tytułowym – wciskaniem kitu. Artykuł prof. Arkadiusza Stempina o „Polskim Mojżeszu" („Plus Minus" 18–19 lipca) spełnia wszystkie kryteria tego ostatniego. Żeby jednak dowieść, że w powyższej uwadze nie ma złośliwości ni ironii, ale jedynie opis faktów, pozwolę sobie przeanalizować parę fragmentów jego tekstu.




Kłamstwo Ratzingera?

Rozważmy dość szczegółowo fundamentalnie ważną dla niego tezę o tym, że – wobec niezdolności do pełnienia obowiązków przez Jana Pawła II – rządzące w Watykanie stronnictwo, aby ocalić władzę, wymyśliło „ekstremalne remedium" przeciw rzecznikom abdykacji. W tym celu kard. Sodano lub abp Dziwisz zmusili „kard. Ratzingera, watykańskie ucieleśnienie wiarygodności", aby zeznał, że 1 marca 2005 r. udało mu się porozmawiać z Janem Pawłem. „K...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA