fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Artur Dziambor: Korwin-Mikke tylko tak żartuje

Anna Rezulak, KFP
W PiS-ie i Platformie nie ma już ludzi z marzeniami, są tylko biznesmeni, którzy wymyślili sobie taki sposób na życie: raz są w Sejmie, raz w sejmiku, a raz w spółce Skarbu Państwa. W Konfederacji jest zbiór osobowości, gdzie każdy ma swoje idee - Artur Dziambor, poseł i wiceprezes partii Korwin.

Plus Minus: Kiedy pan w końcu wyrośnie z korwinizmu?

W moim przypadku z korwinizmu się nie wyrasta. Ja wrosłem w korwinizm.

To można jakoś leczyć?

Swego czasu byłem nawet w PiS-ie, szukając szczęścia w polityce. Zrezygnowałem z członkostwa, gdy PiS zaczął się dogadywać z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin. Potem miałem kilka lat przerwy od polityki. Do Korwina wróciłem, jak założył Kongres Nowej Prawicy. Wcześniejsze projekty nie rokowały, że coś z nich wyjdzie.

Że wy się w tych nazwach nie pogubicie. Kongres Nowej Prawicy to była jakaś przejściowa forma między Unią Polityki Realnej a KORWiNEM?

W tamtym czasie chciałem mieć narzędzie, by stworzyć coś dużego, i się udało. Najpierw był falstart, bo KNP się nie potrafił zarejestrować, ale potem byli nasi deputowani w Europarlamencie. To był pierwszy sukces, jeśli chodzi o indywidualne starty w polityce, bo sama Konfederacja jest już ideowym połączeniem tamtych projektów.

Wróćmy jedna...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA