4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Ćwierć wieku temu z moim niemieckim przyjacielem byliśmy w Londynie, gdzie poznaliśmy amerykańską studentkę. Od słowa do słowa rozmowa zeszła na tematy poważne: akcji afirmacyjnej, czyli punktów za pochodzenie dla Murzynów – tak się wtedy mówiło – a nasza koleżanka rzuciła: „Ja też je dostałam jako czarna". Wybuchliśmy śmiechem, ale gdy okazało się, że to nie żart, ogarnęło nas zdumienie. Dziewczę miało, owszem, czarne włosy, ale wtedy to i ja miałem czarne włosy. I już, tyle, koniec, żadnych innych związków, pożegnanie z Afryką. Ani Martin, ani ja nie mogliśmy pojąć, jakież to nieprzyjemności na tle rasowym mogły naszą Amerykankę spotkać, zwłaszcza że klasowo była ustawiona nie najgorzej, rodzice lekarze etc. Była przy tym bledsza niż wszyscy znani mnie Włosi i niż ja od maja od października. Blada, ale czarna, i już.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.