fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Synod, czyli jak być razem w podzielonym Kościele

Msza w dniu rozpoczęcia obrad synodu na temat Amazonii
Czy pomysł niemieckich katolików, by w obradach Drogi Synodalnej uczestniczyli po połowie świeccy i biskupi, z prawem głosu jest krokiem w dobrym kierunku? Na zdjęciu msza w dniu rozpoczęcia obrad synodu na temat Amazonii, Watykan, 6 października 2019 r.
SIPA/SIPA/East News/Grzegorz Gałązka
Przyznanie francuskiej zakonnicy prawa głosu podczas synodu biskupów to nie tylko docenienie roli kobiet. To element szerszego planu Franciszka utrzymania jedności w rozrywanym konfliktami Kościele.

Są takie wydarzenia, których prawdziwe znaczenie początkowo nieco umyka. I dopiero gdy spojrzy się na nie z szerszej perspektywy, można dostrzec ich wagę. Tak jest z mianowaniem dwojga podsekretarzy synodu biskupów, z których jednym została siostra Nathalie Becquart. Francuska zakonnica będzie pierwszą kobietą z prawem głosu w czasie obrad tego gremium. I właśnie w kluczu otwierania na kobiety obrad synodu – i szerzej Kościoła – odczytywano decyzję Franciszka.

Zwróćmy jednak uwagę, że już wcześniej, w czasie odbywającego się w 2019 roku synodu na temat Amazonii, papież przyznał prawo głosu nie tylko biskupom, ale też przełożonym męskich zgromadzeń. I obie te decyzje trzeba odczytywać łącznie.

Niemieccy katolicy postulat otwarcia na głos świeckich i duchownych, czyli na poszerzenie pola synodalnych debat i głosowań, zgłaszają od dawna. I właśnie dlatego obecnie w Niemczech nie odbywa się synod (w którym prawo głosowania mieliby tylko biskupi),...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA