fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosjanin Białorusinowi bratem?

Aleksander Łukaszenko i Władimir Putin w Soczi
Braterstwo na pokaz. Aleksander Łukaszenko i Władimir Putin w Soczi podczas meczu hokeja w przerwie negocjacji dotyczących dostaw gazu i ropy na Białoruś, luty 2020 r.
POOL/AFP/Sergei Chirikov
Sądząc po wydarzeniach minionego tysiąclecia, przyjaźń między Rosjanami i Białorusinami zawsze była dość wątła.

Niezmiennie panujący prezydent Białorusi często nazywa Rosję bratnim krajem. Przyzwyczaił się bowiem poruszać po rzece życia, postawiwszy jedną nogę na lewym, a drugą na prawym brzegu. W takim rozkroku, kulejąc naprzemiennie na każdą z nich, od 26 lat prowadzi państwo (jakkolwiek brzmi to absurdalnie) wielowektorowo. Nieskończenie wiele razy zapewniał Rosję o niezwykle trwałej i wiernej przyjaźni, a niekiedy nawet o miłości, nazywając Rosjan „naszymi drogimi braćmi". Kiedy chodziło zaś o ściślejszą integrację lub o podwyżkę cen ropy i gazu dla Białorusi, sprytny polityk szukał „braci" po zachodniej stronie.

Za ścisłym sojuszem z Rosją Łukaszenka opowiadał się jeszcze przed swą pierwszą kadencją. Domyślał się już wówczas, jakie nastroje panują w społeczeństwie do niedawna mieszkającym z „braćmi" we wspólnym domu - Związku Radzieckim, a teraz zdezorientowanym i z niepokojem patrzącym na jego ruiny. W 1996 r. podpisano traktat o utworzeniu Związku ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA