fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cyberbezradni, czyli nie być jak Michał Dworczyk

Michał Dworczyk
Nie stosując nawet bardzo podstawowego zabezpieczenia, jak dwuskładnikowe uwierzytelnianie, minister Dworczyk chronił swoją korespondencję e-mailową tak jak ktoś, kto zamyka drzwi mieszkania na zamek, który można otworzyć agrafką, a klucz chowa pod wycieraczką.
PAP/ Mateusz Marek
Do cyberataku nie potrzeba superhakera, który w ciemnej piwnicy znajduje luki w szeregu zielonych zer i jedynek na ekranie swojego komputera. Najsłabszym elementem systemu nie jest bowiem komputer i oprogramowanie, lecz obsługujący go człowiek.

Nie ma wątpliwości, że wraz z upływem czasu ludzie zaczną coraz mniej i mniej polegać na hasłach. Ludzie wykorzystują te same hasła w różnych systemach, zapisują je i nie są w stanie spełnić warunków niezbędnych do zabezpieczenia tego, co naprawdę chcą zabezpieczyć – mówił Bill Gates na konferencji poświęconej bezpieczeństwu w sieci w... 2004 r. Zdanie okazało się prawdziwe w połowie – faktycznie, system logowania do usług oparty na identyfikatorach i hasłach okazuje się być, mówiąc delikatnie, umiarkowanie bezpieczny. A mimo to 17 lat od momentu, gdy Gates przewidywał śmierć haseł wstukiwanych do komputera, te mają się nadspodziewanie dobrze.

W 2012 r., gdy w kraju trwały protesty przeciwko tzw. ACTA (umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrabianymi), którą uznano za próbę wprowadzenia tylnymi drzwiami cenzury w internecie, pewnego dnia internautom zamiast serwisu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wyświetlał się manifest g...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA