fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tajemnica katastrofy lotu do Warszawy w 1978 r.

Symboliczne groby bułgarskich ofiar katastrofy w Gabare
Symboliczne groby bułgarskich ofiar katastrofy w Gabare. Zostały one usunięte w 1979 r., gdy odsłonięto marmurowy pomnik
Z archiwum rodzinnego braci Kowalików-Miklaszewskich
W sprawie wypadku bułgarskiego tupolewa tamtejsze służby od początku zdawały się kierować śledztwo w ślepą uliczkę. Choć zbliża się już 43. rocznica tragedii, rodziny i przyjaciele ofiar wciąż nie znają jej przyczyn. Czy wywalczą chociaż godne upamiętnienie swych bliskich?

W powietrzu unosił się intensywny zapach z rozbitych flakonów olejku różanego z napisem BULGARIA. Na kolcach wysuszonych roślin wisiała biżuteria, amerykańskie dolary, wiatr targał gałęziami przyprószonymi kępami ludzkich włosów i podartymi fragmentami kożuchów, bielizny, butów. Taki obraz wyłania się z notatki z oględzin miejsca katastrofy samolotu pasażerskiego Tu-134, którą podpisał m.in. Iwan Wyłow Fiszew – śledczy z Dowództwa Okręgowego bułgarskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Szczątki rozrzucone były na powierzchni kilku kilometrów kwadratowych. Do tragedii doszło na pustkowiu pomiędzy wsiami Gabare, Tłaczene, niedaleko rzeki Brisza w Bułgarii i granicy z Rumunią. W wąwozie w pobliżu rzeki znaleziono najwięcej części samolotu. Z notatki wynikało, że w zasadzie szczątków ciał nie było albo były tak rozdrobnione, jakby ktoś rozbił ludzkie kości młotkiem.

Powietrze zaczęło płonąć

Był 16 marca 1978 r. O godz. 13.2...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA