Reklama

Haszczyński: Zamach w Stambule jak z podręcznika dżihadysty

Turcja weszła w 2017 rok boleśnie zraniona. I ze świadomością, że jest najbardziej narażonym na zamachy terrorystyczne miejscem na Ziemi. Nie licząc krajów, w których toczą się wojny – jak sąsiedzkie Syria, Irak czy trochę odleglejszy Jemen.
Haszczyński: Zamach w Stambule jak z podręcznika dżihadysty

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Atak w sylwestrową noc na luksusowy klub nocny Reina w Stambule wygląda jak z podręcznika dżihadysty. Był uderzeniem w symbol znienawidzonej cywilizacji przeprowadzonym niewielkimi środkami. Cywilizacji zachodniej, z jej beztroską, liberalnym stylem życia i kobietami jako obiektami fascynacji obcych mężczyzn.

Podobny ponuro symboliczny charakter miały niedawne zamachy w Europie – od Paryża przez Niceę po Berlin. Również do sylwestrowego zamachu doszło w Europie – na jej samiutkim końcu, tuż przy prowadzącym do Azji moście. A ofiarami są chyba wyłącznie muzułmanie, ale zachowujący się – z punktu widzenia skrajnych islamistów – jak zepsuci ludzie Zachodu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama