fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Przekształcenie użytkowania: prezesi spółdzielni i eksperci chwalą, samorządowcy się obawiają

Od początku roku użytkowanie wieczyste gruntów pod blokami z mocy prawa uległo przekształceniu we własność
shutterstock
Nie trzeba będzie już dzielić nieruchomości, by umożliwić przekształcenie gruntu pod blokiem, obok którego znajdują się punkty usługowe.

Nowela ustawy uwłaszczeniowej odblokuje wiele przekształceń użytkowania wieczystego gruntu pod blokami. Tak ją oceniają prezesi spółdzielni oraz eksperci. Zdaniem samorządów będzie odwrotnie. Utrudni uwłaszczenie.

Chodzi o zmiany do ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów (dalej: ustawa przekształceniowa).

W ubiegłym tygodniu uchwalił je Sejm razem z nowelizacją ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości.

Nowe przepisy przewidują, że przekształcenia obejmują również grunty zabudowane budynkami wielorodzinnymi, na których znajdują się inne budynki, budynki gospodarcze, garaże, obiekty budowlane lub urządzenia budowlane, jeśli łączna powierzchnia użytkowa tych budynków nie przekracza 30 proc. powierzchni użytkowej wszystkich budynków położonych na tych gruntach.

Dziś ustawa przekształceniowa przewiduje uwłaszczenie tylko gruntu pod budynkiem oraz infrastrukturą mieszkaniową znajdującą się na tej samej nieruchomości. Za taką infrastrukturę nie uznaje się wolnostojącego budynku usługowego czy sklepu.

– Nowe przepisy rozwiążą wiele naszych problemów i odblokują przekształcenie tam, gdzie stoją punkty usługowe. Nie są one duże i na pewno nie przekraczają 30 proc. powierzchni użytkowej, o której mówi nowelizacja – mówi Piotr Kłodziński, prezes Międzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Energetyka" w Warszawie.

– Niestety musieliśmy rozebrać dwa kioski, ale kiedy nowelizacja wejdzie w życie, to pozostałych już nie będziemy musieli rozbierać – dodaje Piotr Kłodziński.

Zmiany chwali także Dariusz Śmierzyński, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Ruda" w Warszawie.

– Mam teraz jednak problem. Na jednej nieruchomości o powierzchni 18 ha znajduje się dziesięć bloków oraz pawilony handlowe. Gdybyśmy chcieli skorzystać z ustawy przekształceniowej, musielibyśmy podzielić ją geodezyjne. Dlatego zdecydowaliśmy się na stare zasady przekształceniowe obowiązujące przed 1 stycznia 2019 r. Na ich podstawie podziały geodezyjne nie były potrzebne. Teraz, gdy nowe przepisy wejdą w życie, w naszym wypadku podziały będą zbędne. Chętnie już więc skorzystamy z nowych zasad. Złożyliśmy już jednak oświadczenie do Urzędu Dzielnicy Bielany, że wybieramy stare zasady. Powstaje więc pytanie, czy można się teraz z tego oświadczenia wycofać. Moim zdaniem tak, ponieważ kodeks postępowania administracyjnego na to pozwala – uważa Dariusz Śmierzyński.

Inaczej na nowe przepisy patrzą miasta.

– To jest bardzo duża zmiana, która rodzi wiele wątpliwości praktycznych oraz z całą pewnością dokłada pracy urzędom. Kto bowiem będzie weryfikował, czy został spełniony warunek 30 proc. powierzchni użytkowej i na podstawie czego? – zastanawia się Ronald Dudziuk z Urzędu Miasta w Gdańsku.

I dodaje:

– Oznacza to, że urzędnicy będą musieli wyjść w teren. Przecież ewidencja gruntów i budynków nie zawsze jest zgodna z rzeczywistością. Opieranie się na niej jest więc ryzykowne. Być może trzeba będzie sporządzać inwentaryzacje budowlane, a to wymaga czasu i jeszcze bardziej wydłuży się proces wydawania zaświadczeń – podkreśla Ronald Dudziuk.

Etap legislacyjny: czeka na rozpatrzenie przez Senat

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA