Krakowski Kredens Tradycja Galicyjska już po raz drugi został laureatem specjalnego wyróżnienia w konkursie Młoda Marka Sukcesu. Po raz pierwszy zdobył je w piątym roku swej obecności na rynku, w 2012 r.

Marka zadebiutowała na rynku w 2007 r. – wtedy traktowano jako jedną z wielu marek własnych, choć zdecydowanie z kategorii premium. Za projektem stała w końcu Alma – pierwsza w Polsce delikatesowa sieć z prawdziwego zdarzenia, stawiająca na towary naprawdę wysokiej jakości.   Krakowski Kredens Tradycja Galicyjska postawił z kolei na produkty spożywcze wytwarzane według dawnych receptur, często robione ręcznie z surowców najwyższej jakości. Firma podkreśla, że współpracuje z wieloma niewielkimi i często rodzinnymi producentami żywności. Tylko na potrzeby tej marki wyselekcjonowane gospodarstwa przygotowywały np. płatki róż czy fiołki do produkcji słodyczy.

Na tę unikatowość wyrobów z logo Krakowskiego Kredensu zwracały uwagę etykiety i specjalne stylizowane przywieszki, w których dodatkowo  zamieszczano archiwalne anegdoty i krótkie opowieści o okolicznościach powstawania danego specjału. Nawet konkurenci otwarcie chwalili doskonały wizualnie projekt krakowskiej spółki.

Chociaż  towary sprzedawane pod marką Krakowskiego Kredensu nie są tanie, a ich ceny oscylują raczej w górnych przedziałach widełek, to marka okazała się ogromnym sukcesem, co widać także po rozwoju sieci firmowych sklepów.Początkowo produkty z logo Krakowskiego Kredensu sprzedawano w wydzielonych stoiskach w  delikatesach Alma (na koniec 2013 r. było ich już 46) i w sklepie internetowym tej sieci. Jednak firma szybko zaczęła rozwijać także własne sklepy. Obecnie ma ich już 44. Część z nich znajduje się w najbardziej reprezentacyjnych lokalizacjach jak choćby warszawski Nowy Świat, a produkty z charakterystycznym logo można także kupić na lotniskach. Giełdowa spółka matka Alma Market w jednostkowym sprawozdaniu finansowym za 2013 r. podaje, że Krakowski Kredens ma 2,8-proc. udział w sprzedaży delikatesów Alma.

Sukces sprzedażowy w ofercie Almy wart jest dodatkowego podkreślenia. Firma znana jest z wielu towarów, które dostępne są wyłącznie w jej placówkach i importowane są często na zasadach wyłączności. Jeśli w takim otoczeniu przebija się krajowa marka własna, jest to wyraźna rekomendacja ze strony klientów, chętnie wkładających takie produkty do koszyków.

Firma jednak często podkreśla, iż Krakowski Kredensnigdy nie stanie się marką masową – dystrybucja skierowana do dowolnych odbiorców nie wchodzi w grę. Powodów jest kilka, w tym choćby o wysokie standardy ekspozycji. Towary ustawiane są na specjalnych regałach, cała koncepcja wystroju nawet niewielkiego sklepu czy stoiska w centrum handlowym jest niesłychanie spójna i konsekwentna.

Firma zwraca także uwagę na bariery dotyczące wielkości produkcji. Wiele wyrobów powstaje ręcznie w niewielkich zakładach, które mają bardzo ograniczone możliwości produkcyjne. Jednak to właśnie takie kategorie jak pierogi, słodycze czy chociażby wędliny i nabiał stały się głównym powodem sukcesu rynkowego marki. Warto też podkreślić, że dzięki doskonale zaprojektowanym opakowaniom i odwołaniu do tradycji produkty z Krakowskiego Kredensu są chętnie kupowane jako prezenty i bardzo popularne wśród zagranicznych turystów. Ważnym okresem sprzedażowym są sezony świąt – zarówno wielkanocnych, jak i Bożego Narodzenia. Wtedy też markę wzmacniają specjalne zestawy upominkowe Krakowskiego Kredensu, chętnie zamawiane choćby przez firmy na prezenty dla kontrahentów. Krakowska spółka zaczęła też ekspansję za granicą; według informacji z jej strony internetowej produkty Krakowskiego Kredensu można już  kupić w Niemczech, Francji, Szwecji, Austrii czy nawet Australii.

Obok nowych placówek markę wzmacniają też   akcje reklamowe, w tym prowadzona od 2013 r. kampania pod hasłem „Jakość bez kompromisów", w ramach której prezentowane są zalety konkretnych produktów. Ważny jest też aspekt edukacyjny kampanii, tym bardziej że Polacy słyną z niechęci do czytania etykiet na towarach. Sukces Krakowskiego Kredensu to kolejny dowód pokazujący na rosnące znaczenie marek własnych w zakupach Polaków. Według danych firmy Nielsen w ciągu ostatniego roku ich sprzedaż wzrosła 14,5 proc., podczas gdy cały rynek zyskiwał tylko 2,5 proc. Na produkty spożywcze marek własnych polscy konsumenci przeznaczają już blisko 17,5 proc. wydatków, a w przypadku dóbr chemicznych i kosmetycznych jest to już ponad 19 proc.

Nielsen podaje, że 53 proc. konsumentów kupujących marki własne robi to ze względu na niższą cenę tych produktów w porównaniu z produktami markowymi. Jednak już 40 proc. klientów wybiera je ze względu na poprawiającą się jakość, a jedna czwarta z nich uważa, że jakość produktów marek własnych jest taka sama jak produktów markowych. To efekt inwestycji w tym segmencie – marki własne to dzisiaj nie tylko produkty najtańsze w danej kategorii, ale także te z tzw. półki średniej oraz – co udowodnił Krakowski Kredens – wyroby premium. Tegoroczny zdobywca specjalnego wyróżnienia w naszym konkursie przekonał Polaków, że marka własna może być symbolem prestiżu i wysokiej jakości.