fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Otwierają się nowe możliwości przed programem Mieszkanie+

materiały prasowe
Pierwsze osiedle na gruntach Krajowego Zasobu Nieruchomości powstanie pod Warszawą – zapowiada Mirosław Barszcz, prezes spółki PFR Nieruchomości.
Od czwartku PFR Nieruchomości może budować na gruntach z Krajowego Zasobu Nieruchomości. Są już plany?
Tak, oczywiście. Od dawna czekaliśmy na zmianę przepisów. Do tej pory grunty zgromadzone w banku ziemi nie były dla nas dostępne. Dzięki nowelizacji ustawy o KZN to się zmieniło, z czego się cieszymy. Czekając na zmianę ustawy, KZN nie próżnował. Zajął się analizą zgłoszonych do niego działek, a było ich niemało, bo aż pół miliona. Wymagało to więc czasu. Pracowało nad tym 30 analityków. Dzięki ich pracy KZN wytypował 500 działek o powierzchni w sumie ok. 1148 ha w 120 lokalizacjach, na których będzie można wybudować osiedla z ok. 63 tys. mieszkań. Działki znajdują się na terenie całej Polski we wszystkich dużych miastach, jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Gdańsk, oraz w mniejszych, m.in. w Elblągu.
500 działek na 0,5 mln, które trafiły do KZN, to mało, a nawet bardzo mało. Skąd bierze się tak duża różnica?
Samorządy przesyłały do KZN wykaz wszystkich nieruchomości Skarbu Państwa, jakie posiadały. Były więc w nich także działki pod rzekami, jeziorami, drogami, rowy etc. Większość z nich w ogóle nie nadawała się pod budowę. Stąd ta dysproporcja pomiędzy działkami widniejącymi w wykazie, a wytypowanymi pod budowę osiedli.
Samorządy nie miały przesyłać tylko wykazów działek inwestycyjnych?
Niestety, nie. Przepisy nie regulowały tego wymogu wprost. Dlatego KZN został zasypany adresami tysięcy działek. Po wejściu w życie noweli to się zmieniło. Do KZN będą trafiać teraz tylko działki budowlane. Po zmianach przepisy jasno mówią, że w wykazach nie wolno zamieszczać nieruchomości zajętych przez pas drogowy, pokrytych rzekami, jeziorami, kolejowych czy wykorzystywanych na świadczenie usług, np. przez pocztę.
Wspomniał pan, że są już pierwsze przymiarki do realizacji inwestycji na gruntach KZN. A konkrety?
Nowe przepisy obowiązują dopiero dobę. KZN potrzeba jeszcze co najmniej miesiąca na powołanie swoich organów, czyli rady nadzorczej i prezesa. Konieczne jest też przyjęcie rozporządzeń wykonawczych (zmiana statutu KZN, rozporządzenie o przetargach o sprzedaży nieruchomości, określenie wzorów wykazów nieruchomości gruntowych dla spółek Skarbu Państwa). Zawiązanie spółki PFR Nieruchomości z KZN również wymaga czasu. Sądzę, że zaczniemy przymiarki do pierwszej inwestycji pod koniec roku. W pierwszej kolejności planujemy budowę dużego osiedla na 4 tys. mieszkań niedaleko Warszawy w lokalizacji dobrze skomunikowanej ze stolicą.
Nowe przepisy dają również PFR Nieruchomości możliwość realizacji inwestycji z samorządami w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.
Tak, to prawda. Mamy samorządy, z którymi chcemy zrealizować inwestycje w ramach PPP. Nie chcę jednak jeszcze zdradzać szczegółów. Będą to nieduże miasta, które do spółki wnoszą działki, a my budujemy z własnych środków.
Ponadto nowela KZN daje nam nowe narzędzie realizowania polityki mieszkaniowej także w tym zakresie. Krajowy Zasób Nieruchomości będzie mógł budować mieszkania w formule partnerstwa publiczno-prywatnego z wykorzystaniem gruntów spółek Skarbu Państwa.
Zmieniają się też przepisy dotyczące opłat za mieszkanie. Nie będzie już czynszów regulowanych tylko wolnorynkowe.
Wysokość czynszów miała wynikać z rozporządzenia, a ustawa o KZN narzucała ich maksymalną wysokość. Prac nad tym rozporządzeniem nigdy jednak się nie skończyły. Proponowane w nim stawki czynszu nie byłyby w stanie pokryć kosztów budowy a następnie eksploatacji budynków wielorodzinnych. W nowelizacji rezygnowano z czynszów regulowanych, by zachęcić realizatorów inwestycji mieszkaniowych do zaangażowania w program i uelastycznić formułę – wysokość czynszu musi być dostosowana do specyfiki inwestycji w danej lokalizacji.
Mieszkania budowane w programie Mieszkanie + miały być przeznaczone dla Polaka o przeciętnych dochodach. Jak czynsze będą wyśrubowane, to kogo będzie stać na takie lokale?
W wyniku procesów rynkowych koszty realizacji inwestycji rosną i nie mamy na to żadnego wpływu. Ceny materiałów i robocizny systematycznie drożeją. Trzy lata temu te koszty były zupełnie inne. W Białej Podlaskiej budowaliśmy mkw za 1860 zł. Dzisiaj ciężko jest mówić o takich wartościach. Z tego powodu rząd postanowił uruchomić program dopłat do czynszu. Dzięki nim na wynajęcie lokalu stać także osoby o niższych dochodach, np. czteroosobowa rodzina mieszkająca w 65-metrowym mieszkaniu może liczyć na dopłatę przez 15 lat. W Warszawie będzie to 601 zł, w Gdańsku 507 zł, w Krakowie 481 zł, Wrocławiu 504 zł, Katowicach 423 zł. Ale i tu są zmiany. Nowelizacja, o której rozmawiamy, podniosła progi dochodowe. Dziś jednoosobowe gospodarstwo domowe otrzyma wsparcie w ramach programu „Mieszkanie na start", jeżeli średni miesięczny dochód tego najemcy nie przekroczy przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej publikowanego przez GUS. Wcześniej limit wynosił 60 proc. tego wynagrodzenia.
Czy w budynkach zrealizowanych już w programie Mieszkanie + lokatorzy korzystają z dopłat?
Tak, z dopłat korzysta już większość – bo blisko 140 ze 186 – najemców w Białej Podlaskiej. Dopłaty wynoszą tam od 100 do 300 zł miesięcznie. Program dopłat niedawno ruszył także w Wałbrzychu, gdzie otrzymuje je kilkunastu najemców. Najwyższa dopłata wynosi 417 zł miesięcznie.
Czy mieszkania będzie można nadal wykupić?
Tak, oczywiście. Przepisy się nie zmieniły. Zdecydowana większość naszych najemców chce mieć lokal z dojściem do własności. Jesteśmy w trakcie podpisywania umów najmu instytucjonalnego z dojściem do własności z najemcami mieszkań w Białej Podlaskiej. To umowy zakładające stopniowe dochodzenie do własności wynajmowanego lokalu. W Białej Podlaskiej są to umowy na 26 lat.

CV

Mirosław Barszcz, prezes PFR Nieruchomości. Pracował w międzynarodowych firmach doradczych (EY, PwC), kancelariach prawnych (Baker & McKenzie, GWW Legal) oraz w administracji rządowej (jako wiceminister finansów, minister budownictwa, doradca ministra sprawiedliwości). Posiada doświadczenie w wielu branżach, m.in. finansowej, budowlanej, deweloperskiej, energetycznej, informatycznej i telekomunikacyjnej. Współtwórca długofalowych strategii rozwoju polityki mieszkaniowej, podatkowej i prorodzinnej. Od listopada 2016 roku pełni funkcję doradcy społecznego w Ministerstwie Finansów. ?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA