fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkanie Plus

#RZECZoBIZNESIE: Mirosław Barszcz: 2020 r. zacznie przynosić widoczne efekty Mieszkania plus

tv.rp.pl
2020 r. to będzie moment, w którym wszystkie żmudne i trudne przygotowania zaczną przynosić najbardziej widoczne efekty - mówi Mirosław Barszcz, prezes PFR Nieruchomości, gość programu Michała Niewiadomskiego.

Gość podkreślił, że po 4 latach PFR Nieruchomości jest firmą, która ma najwięcej inwestycji mieszkaniowych rozpoczętych i w toku. - W przyszłym roku to będzie ponad 20 inwestycji na prawie 10 tys. mieszkań realizowanych w całej Polsce - mówił Barszcz.

Porównując to z systemem TBS (najbardziej udany program podażowy, jeśli chodzi o mieszkalnictwo w Polsce), to przez 24 lata wybudowano 72 tys. mieszkań. - W pierwszych 2 latach nie było oddanego ani jednego mieszkania. W 3 roku oddano 120 – przypomniał gość.

- Biorąc pod uwagę, że program Mieszkanie+ prowadzimy od 2 lat (wcześniej był pilotaż) to można się pochwalić kilkoma tysiącami mieszkań – dodał.

Po wyborach mamy nowe resorty i nowego nadzorcę nad PFR Nieruchomości.

- Dokładnie rzecz biorąc, nadzorca został ten sam. PFR Nieruchomości jest w grupie kapitałowej PFR. Do tej pory podlegała bezpośrednio premierowi, teraz będzie to via Ministerstwo Aktywów Państwowych Jacka Sasina. Zmienił się nadzór polityczny nad programem, w szczególności pani minister Jadwiga Emilewicz - tłumaczył Barszcz.

- O to, co zrobiliśmy do tej pory, nie mam powodu do wstydu. Wierzę w sukces tego programu – dodał.

Podkreślił, że w przyszłym roku nie będzie miesiąca bez nowej inwestycji. - W sumie będzie ich realizowanych ponad 20. 2020 r. to będzie moment, w którym wszystkie żmudne i trudne przygotowania zaczną przynosić najbardziej widoczne efekty - prognozował Barszcz.

- Nikt nie widzi jak ktoś siedzi w biurze i składa stosy dokumentów, co trwa 2-3 lata. Jak wjedzie koparka, to wszyscy widzą. W projektowaniu już mamy ponad 20 tys. mieszkań – dodał.

- Zdarzało się, że mieliśmy trudne rozmowy zakończone niepowodzeniem z włodarzami miast, którzy pochodzą ze środowiska PiS. Z drugiej strony mamy zagorzałych fanów po stronie PO. Bardzo dobrze współpracuje się z Wałbrzychem, Łodzią czy Wrocławiem. Nieco trudniejsze są Kraków czy Katowice. W środowisku samorządów, nawet jak ktoś wygrywa wybory z poparciem danej partii, to później koncentruje się na swoim mieście. Podziały polityczne przestają mieć duże znaczenie – tłumaczył Barszcz.

- Chcemy pracować ze wszystkimi i nam się to udaje – dodał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA