fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Dramatyczny apel nauczyciela z Wielkiej Brytanii: Muszę umrzeć wcześniej niż chcę

stock.adobe.com
65-letni emerytowany nauczyciel z Wielkiej Brytanii, Richard Selley, 6 września udaje się do Szwajcarii, do kliniki Dignitas, by poddać się tam eutanazji. Cztery lata temu zdiagnozowano u niego nieuleczalną chorobę neuronu ruchowego (MND) - informuje Sky News.

Przed wylotem do Szwajcarii Selley przygotował nagranie, w którym wzywa brytyjskich polityków do legalizacji eutanazji na Wyspach.

65-letni Selley, z Perth w Szkocji na nagraniu mówi, że w wyniku choroby "nie może chodzić", a także ma kłopoty z mówieniem i przełykaniem. - Straciłem władzę w rękach - dodaje.

- Pomimo tego starałem się myśleć pozytywnie, a opieka paliatywna nade mną była znakomita. Jednakże wkroczyłem w ostatni etap mojej wędrówki, nie chcę już dłużej cierpieć i skorzystam z pomocy przy śmierci od Dignitas - mówi.

Na nagraniu Selley wyjaśnia, że jest szczęśliwy, iż jest w stanie zapłacić 10 tys. funtów za wyjazd do Szwajcarii, gdzie będzie mógł odebrać sobie życie, podczas gdy "większość osób nie jest w stanie" za to zapłacić.

Selley podkreśla, że zanim organizacja Dignitas zgodziła się na przeprowadzenie jego eutanazji w klinice w Szwajcarii najpierw musiał opisać jej przedstawicielom historię swego życia, przekazać dokumentację medyczną i dowieść, że jest śmiertelnie chory. - Pomimo tego, co niektórzy myślą, Dignitas nie wpuszcza każdego, kto przyleci do Zurychu, zapuka do ich drzwi i powie, że chce umrzeć - mówi.

Selley podkreśla, że gdyby eutanazja była legalna w Wielkiej Brytanii, mógłby spędzić przed śmiercią więcej czasu z rodziną. - Muszę być w stanie polecieć (do Szwajcarii) a to oznacza, że zdecydowałem się umrzeć wcześniej niż bym chciał. Gdyby wspomagana śmierć była dostępna w Szkocji, zdecydowałbym się umrzeć w wybranym przeze mnie momencie, w moim domu - mówi.

Nagranie kończy się słowami Selley'a o tym, że nadchodzi czas, by zmienić przepisy ws. eutanazji w Wielkiej Brytanii.

- Dla mnie będzie już za późno, ale mam nadzieję, że osoby w mojej sytuacji, wkrótce będą miały możliwość wyboru spokojnej śmierci wtedy, gdy będą tego chciały - podkreśla.

Według badań organizacji Dignity in Dying 84 proc. Brytyjczyków poparłoby zmiany przepisów, które sprawiłyby, że na terenie Wielkiej Brytanii można byłoby zdecydować się na eutanazję w przypadku śmiertelnej choroby.

Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA