fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Koniec epoki magnatów

afp
Z rady dyrektorów Viacomu odchodzi 94-letni Sumner Redstone, Rupert Murdoch nie kieruje już 21st Century, a w imieniu Mediasetu i swojego ojca coraz częściej wypowiada się Berlusconi junior.

W Polsce mediowy świat przeżył ostatnio trzęsienie ziemi, gdy w grudniu Krzysztof Klicki, założyciel, właściciel i prezes kieleckiej grupy dystrybucyjno-handlowej Kolporter, ogłosił nagle, że po 26 latach przestaje kierować spółką, żeby zająć się „nowymi projektami inwestycyjnymi". – Decyzja ta jest dla mnie naturalnym etapem rozwoju Kolportera, przekazanie sterów spółki w odpowiednie ręce planowałem już od dłuższego czasu – wyjaśniał w komunikacie.

Rodzina wygrała walkę o Viacom

Na świecie z trzymania sterów największych firm mediowych rezygnują ostatnio jeszcze większe tuzy. W lutym z rady dyrektorów amerykańskiego Vaicomu odejdzie 94-letni Sumner Redstone, który pomimo zaawansowanego wieku zaledwie rok wcześniej przestał kierować CBS i Viacomem. Powodem było jego zdrowie. Redstone jest jednak tak związany z Viacomem, który kupił w ramach wrogiego przejęcia w 1987 roku, że wciąż zamierza zabierać głos na spotkaniu udziałowców koncernu, choć oficjalnego prawa do głosowania już mieć nie będzie. Dlatego wcale nie jest pewne czy pierwsze skrzypce w koncernie, do którego należy m.in. wytwórnia Paramount Pictures oraz kanały takie jak VH1 czy MTV, będzie teraz grać w firmie jego córka Shari (jest wiceprzewodniczącą rad dyrektorów Viacomu i CBS, ale ma też własną firmę Advancit Capital, poprzez którą inwestuje w młode biznesy medialno-technologiczne). O decydujące zdanie w rodzinnym biznesie stoczyła już latem tego roku wojnę z nowo wybranym wbrew jej woli szefem Viacomu – Philippem Daumanem, który zarzucał jej manipulowanie ojcem. Po trwającym kilka miesięcy otwartym konflikcie Dauman ostatecznie skapitulował i odszedł z firmy w sierpniu tego roku, dostając na otarcie łez 72 mln dol. odprawy.

W biznesie krew nie woda

Podobnie jak w Polsce Zygmunt Solorz przekazał zarządczą władzę w firmie synowi Tobiasowi, najwięksi magnaci w innych krajach także skłaniają się ku namaszczaniu na swoich następców dzieci. W maju tego roku szefem rady nadzorczej największej w Europie platformy satelitarnej Sky powstałej po skonsolidowaniu biznesów Sky we Włoszech, Wielkiej Brytanii i w Niemczech, został już niestojący za całą tą transakcją australijski magnat mediowy Rupert Murdoch, ale jego młodszy syn James, który jednocześnie jest prezesem należącej do ojca wytwórni 21st Century Fox. W radzie nadzorczej 21st Century Fox obok Murdocha seniora zasiada także jego drugi syn Lachlan.

86-letni Rupert Murdoch zdecydowanie wycofał się w cień po politycznej aferze podsłuchowej, w jaką zamieszany był jego brytyjski brukowiec „News of the World". Branża spodziewa się, że to James będzie teraz kształtował politykę Sky, zwłaszcza że to on kierował BSkyB w poprzednich latach i zna firmę od podszewki.

Berlusconi w cieniu

Jeszcze bardziej niż Rupert Murdoch za Jamesem schował się za swoim synem Silvio Berlusconi. Na tymczasowo pozbawionym możliwości zasiadania w parlamencie byłym premierze Włoch, właścicielu firmy Fininvest, poprzez którą inwestuje m.in. w medialny koncern Mediaset, ciąży wciąż masa zarzutów dotyczących korupcji i łapówkarstwa oraz unikania płacenia podatków. Mediasetem kieruje więc od ponad roku jego syn Pier Silvio Berlusconi. Berlusconi senior w tym roku sprzedał klub piłkarski AC Milan chińskiej grupie Changxing, przy czym – co ciekawe – publicznie wypowiadał się w tej sprawie już także wyłącznie Berlusconi junior. Według mediów senior zamierza się skupiać już tylko na działalności wydawniczej (ma wydawnictwo Mondadori).

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA