Lotnictwo

Singapur - Nowy Jork. Startuje najdłuższy rejs świata

Singapore Airlines wraca na najdłuższą trasę świata - Changi - Newark Liberty International Airport w Nowym Jorku
AFP
Na 11 października o 17.35 czasu warszawskiego zaplanowano start z singapurskiego lotniska Changi rejsu SQ22 Singapore Airlines.

Czas podróży na amerykańskie lotnisko Newark Liberty International Airport w Nowym Jorku, gdzie ma wylądować o godzinie 10 rano naszego czasu , to prawie 17 godzin.

Samolot ma wylądować, bo wprawdzie piloci będą mieli wszystkie dostępne informacje meteorologiczne jeszcze przed wylotem i będą je potem otrzymywać sukcesywnie podczas rejsu, to jednak nie wiadomo na jaki wiatr napotka maszyna. Od tego czy będzie on wiał w ogon, czy też w dziób samolotu zależy wydłużenie, bądź skrócenie rejsu.

Będzie to najdłuższy lot świata, wyzwanie dla maszyny - Airbusa 350-900 ULR (Ultra Long Range), załogi i pasażerów. Na pokładzie na którym jest 161 foteli nie ma klasy ekonomicznej, jest jedynie Economy Premium (1420 dol. za przelot w obie strony) i Biznes ( 4720 dol.) bo tak długa podróż przy ograniczonej możliwości poruszania się byłaby poważnym zagrożeniem dla ich zdrowia. Zresztą Singapore Airlines zawsze lansowały się na „luksusowego przewoźnika" i nadal nie mają serca do podróżujących w tyle kabiny.

Dla przewoźnika ten kierunek nie jest niczym nowym. Singapore Airlines już latały na tej trasie i korzystały z czterosilnikowego Airbusa A340-500. Podróż wtedy trwała 18 godzin i był popyt na takie bilety, a na pokładzie znajdowały się jedynie fotele klasy biznes. Okazało się jednak, że taka oferta nie jest ekonomiczna, drożejące paliwo spowodowało, że Singapore zaczęły tracić finansowo i zawiesiły połączenie w 2013 roku. Wkrótce potem porozumiały się z Airbusem, oddały mu nieekonomiczne A340 i zamówiły 9 maszyn Airbus A350-900 URL - konkurujących na rynku z największym Dreamlinerem 787-10. Pierwsza z tych maszyn została dostarczona Singapurczykom we wrześniu.

Dla pasażera tak długi rejs jest ogromnym wyzwaniem. Można go przetrwać w najlepszej formie nie pijąc alkoholu, co najwyżej lampkę szampana na początku rejsu i jedząc wówczas, kiedy jest się naprawdę głodnym, a nie z nudów. Warto pamiętać, że węglowodany powodują senność, która pomoże przetrwać podróż.

Jeśli jednak pasażera dopadnie głód zawsze w takich rejsach w pobliżu kuchenki znajdują się tace z przekąskami i napojami, po które można się przejść. Dobrze jest jak najwięcej spać, ale oferta rozrywki pokładowej z pewnością będzie bogata. Koniecznie trzeba się zaopatrzyć w nawilżający krem do twarzy i pomadkę ochronną do ust, które szybko wysychają. Ubranie musi być luźne, zresztą większość pasażerów klasy biznes zazwyczaj wozi ze sobą dres, w który przebierają się po starcie. Pokłady samolotów rzadko są okazją do pokazów mody.

Dla załóg w Airbusach A350 przygotowane są specjalne klimatyzowane kabiny do odpoczynku .

Singapore Airlines tym rejsem mają szansę pobić dotychczasowy rekord linii Qantas, które Dreamlinerem 787-9 w 17 godzin przeleciały z Perth w Australii na londyńskie lotnisko Heathrow.

Wiadomo jednak, że i Airbus i Boeing pracują w tej chwili nad maszynami, które miałyby jeszcze dłuższy zasięg.

Włączenie Dreamlinerów B787-8, a ostatnio także i -9 pozwoliło także polskiemu LOTowi wydłużyć siatkę. Jak na razie najdłuższą trasą pokonaną przez maszynę polskiego przewoźnika pozostaje czarterowy rejs z Warszawy do Antofagasty w Chile wykonany w październiku 2014 roku. Boeing LOTu pokonał tę 12 tys. kilometrową trasę w 14,5 godz. Długie czartery, to rejsy do indonezyjskiego Depansar, Rio de Janeiro w Brazylii, Panamy i Cancun. Z rejsów regularnych najdłuższymi pozostają Los Angeles ( 10 tys. km, 14 godz. 10 minut z Warszawy do LA i 11,15 minut powrót), oraz do Singapuru - 9,5 tys. km 12 godz. lotu.

Oprócz tego polski przewoźnik lata jeszcze na długich trasach do Tokio, Seulu i Pekinu. Od czerwca poleci również do Miami, a w najbliższych dniach zapowiada ogłoszenie kolejnego połączenia azjatyckiego.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL