fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

LOT poleci z Warszawy bezpośrednio na Sri Lankę

Sri Lanka
Flickr, fot. Ronald Saunders
3 listopada LOT po raz pierwszy wystartuje w rejs na trasie Warszawa-Kolombo. Podróż potrwa ponad 9 godzin. Lot powrotny będzie o godzinę dłuższy.

Dotychczas pasażerowie z naszego regionu latali na Sri Lankę najczęściej korzystając z połączeń linii Emirates z przesiadką w Dubaju i Qatar Airways z przesiadką w Dausze. Taka podróż trwa przynajmniej o 3 godziny dłużej. 

Do stolicy Sri Lanki polski przewoźnik poleci trzy razy w tygodniu Boeingami 787 Dreamliner. - Kolombo to już siódme połączenie LOT-u do Azji. Wykorzystujemy w pełni możliwości naszej floty dalekodystansowej i wybieramy kierunki o największym potencjale, które odpowiadają na potrzeby nie tylko pasażerów z Polski, ale również z innych krajów Europy. Rocznie między Kolombo a Europą podróżuje prawie dwa miliony osób. Dzięki naszej ofercie jeszcze tej zimy pasażerowie wybiorą się w podróż na rajską wyspę - mówi Rafał Milczarski, Prezes Zarządu Polskich Linii Lotniczych LOT.

Rozkład do Kolombo został ułożony w taki sposób, by umożliwić pasażerom najkrótszą podróż z krótką przesiadką (od 50 minut) na Lotnisku Chopina w Warszawie z większości obsługiwanych przez LOT miast w Polsce, Europie Zachodniej i Skandynawii, państw bałtyckich oraz z Pragi, Budapesztu czy Zagrzebia.

Polski przewoźnik będzie latał do Kolombo w sezonie zimowym — czyli do 28 marca. To także najlepszy sezon na odwiedzenie wyspy, zwłaszcza jej zachodniego wybrzeża. Właśnie kończy się tam pora deszczowa i nie jest bardzo gorąco – temperatura wynosi ok. 30 stopni Celsjusza. 

Sri Lanka jest atrakcyjnym kierunkiem ze względu na zabytki, piękne, piaszczyste plaże, doskonałą kuchnię oraz usługi spa na światowym poziomie po dużo niższych od światowych cenach. Turystyka w tym kraju to wkład do PKB na poziomie 5,5 proc., a w 2018 r. odwiedziło Sri Lankę 2,2 mln turystów. W tym roku będzie ich mniej, ponieważ przyjezdnych wystraszyły ataki terrorystyczne w Niedzielę Wielkanocną 2019. Zginęło wówczas 269 osób, w tym 42 cudzoziemców. W maju spadek przyjazdów wyniósł ponad 70 proc., w czerwcu ok. 60 proc., ale w sierpniu już niespełna 30 proc. To efekt polityki władz, które w lipcu 2019 wprowadziły ułatwienia dla turystów. Dla niektórych krajów zniosły opłaty za wizy, dla pozostałych znacznie ułatwiły proces przyznawania wiz. Liniom lotniczym znacznie obniżono opłaty. A hotelarze, którzy znacząco obniżyli ceny, dostali dostęp do nisko oprocentowanych kredytów. Jako pierwsi z tych ułatwień skorzystali turyści z Indii i krajów arabskich. I w szczycie sezonu, czyli w okresie Bożego Narodzenia i Nowego Roku już w tej chwili zajętych jest ok 80 proc. miejsc w hotelach. 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA