Lotnictwo

Francja rezygnuje z budowy lotniska NDDL

Bloomberg
Premier Francji, Edouard Philippe ogłosił 17 stycznia decyzję rządu o rezygnacji z budowy nowego lotniska Notre-Dame-des-Landes koło Nantes, kończąc definitywnie projekt, o który trwał spór przez 50 lat. Zamiast tego zostaną rozbudowane lotniska w Nantes i Rennes.

Premier w towarzystwie 5 ministrów oświadczył, że „nie ma warunków do realizacji projektu Notre-Dames-des-Landes (NDDL). Takiego projektu nie można realizować w warunkach zaciekłego przeciwstawiania się niemal dwóch równych części społeczeństwa. Grunty pozostaną rolne i nie będą przewidziane do ewentualnego późniejszego zagospodarowania”. Dodał, że jest to „logiczna i odważna decyzja podjęta po 50 latach wahań”.

Premier potwierdził, że lotnisko Nantes-Atlantique położone 20 km od planowanego NDDL zostanie unowocześnione i rozbudowane, pierwsze działania zostaną podjęte szybko. W drugim etapie władze zbadają możliwość wydłużenia pasa o 500 metrów i zmniejszenia uciążliwości hałasu. E. Philippe dał minister transportu 6 miesięcy na zbadanie optymalizacji tego lotniska.

Polecił jej też zbadać inne możliwości: modernizacje lotniska w Rennes położonego o 100 km, co pozwoliłoby włączyć je do sieci lotnisk regionu grand Ouest oraz wziąć pod uwagę uzupełnienie tej sieci połączeniami kolejowymi.

Premier potwierdził ponadto likwidację tzw. ZAD: zone a défendre (strefy obrony) o powierzchni 1600 hektarów przed budową lotniska, która stała się „strefą bezprawia”. Ewakuacja osób, które osiedliły się na niej od 2009 r. w prowizorycznych szałasach nastąpi etapami, osoby te zostaną powiadomione i mają szybko uprzątnąć blokady na 3 drogach i miejsca schronienia. E. Philippe zapewnił wywłaszczonych rolników, że odzyskają swe grunty, a osoby zajmujące je nielegalnie mają je opuścić na wiosnę, do 30 marca albo zostaną usunięte przez policję.

O rezygnacji z budowy NDDL zadecydowały przede wszystkim względy finansowe: budowa kosztowałaby 940 mln euro, podczas, gdy modernizacja lotniska w Nantes o 500 mln mniej.

Znaczna większość Francuzów, 74 proc. uczestników sondażu Elabe dla kanału BFMTV zaaprobowała decyzję rządu, który ogłosił ją wcześniej, bo miał czas do końca stycznia, po zapoznaniu się z raportem 3 ekspertów przekazanym w połowie grudnia.. Tylko 26 proc. ankietowanych było za budową lotniska

Głównym wygranym w tym sporze jest minister ekologii, Nicolas Hulot, znany od dawna działacz na rzecz ochrony środowiska, który cały czas był przeciwny temu projektowi „rujnującemu finansowo, nieludzkiemu i niepotrzebnemu”. Po ogłoszeniu decyzji przez premiera stwierdził, że nie jest to niczyje zwycięstwo. Zadowoleni są też ekolodzy (Cecile Duflot, José Bové) i organizacje WWF, Greenpeace.

Głównym przegranym jest b. mer Nantes i b. premier socjalistów Jean-Marc Ayrault (przyjął z ubolewaniem do wiadomości decyzję, która jest zaprzeczeniem demokracji i rysą w rozwoju regionu grand Ouest), władze Nantes, i część prawicy z przywódcą Republikanów Laurentem Wauquiez i senatorem LR, Bruno Retailleau. Ci ostatni są z definicji przeciwko wszystkiemu co robi ekipa E. Macrona.

Odszkodowanie dla Vinci

Rząd francuski będzie musiał jeszcze załatwić sprawę odszkodowania dla firmy Vinci, która pod koniec 2010 r. zawarła kontrakt na eksploatację przez 55 lat istniejących lotnisk Nantes Atlantique i Saint-Nazaire Montoir, na budowę nowego lotniska NDDL i przeniesienie na nie lotniska z Nantes. Cały kontrakt trzeba będzie ponownie wynegocjować. Jeden z 3 mediatorów mianowanych przez rząd oceniał w końcu grudnia, że odszkodowanie dla Vinci może wynieść nawet 350 mln euro.

Prezes Vinci, Xavier Huillard powiedział podczas wizyty na budowie przedłużonej linii metra numer 12 w Aubervilliers, że skarb państwa nie zamierza uchylać się od wypłaty odszkodowania, co sugerowały niektóre środki przekazu.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL