fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Minister zdrowia odwołuje lekarzom egzamin specjalizacyjny

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Zamiast odwołać ustną część Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego (PES), resort przekłada go o dwa miesiące. – Ci lekarze nie wrócą do pracy – ostrzegają medycy.

„Z uwagi na trwający stan epidemii minister zdrowia odwołuje wszystkie egzaminy pisemne i ustne w dziedzinach medycyny, dla których PES nie rozpocznie się do końca bieżącego tygodnia, tj. do dnia 19 marca włącznie. W dziedzinach medycyny, w których egzaminy rozpoczną się 19 marca lub już trwają, terminy egzaminów ustnych pozostają bez zmian" – czytamy w komunikacie MZ w sprawie odwołania PES w sesji wiosennej. Egzaminy zostaną wznowione 17 maja.

W komunikacie resort powołuje się na par. 27 ust. 3 rozporządzenia w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów z 31 sierpnia 2020 r.

- Tą decyzją minister Adam Niedzielski wyłączył z pracy na kolejne dwa miesiące kilka tysięcy lekarzy przygotowujących się do PES, bo przesunięcie egzaminu nie sprawi, że wrócą oni do pracy – mówi Renata Florek-Szymańska z Porozumienia Chirurgów „Skalpel".

„Mówimy o doświadczonych lekarzach, po 5-6 latach pracy przy łóżku chorego. Lekarze ci poświęcili ostatnie miesiące na wytężoną naukę do egzaminów, co odbyło się w wielu przypadkach kosztem życia zawodowego i rodzinnego tych osób. Decyzja dotycząca przedłużenia sesji egzaminacyjnej i zawieszanie możliwości zdawania egzaminów dla wielu z tych osób oznacza brak możliwości powrotu do pracy zawodowej, przedłużenie okresu nauki i niejako zawodowe zawieszenie – w wielu wypadkach dalsze zatrudnienie takich lekarzy w macierzystych jednostkach jest uzależnione od uzyskania przez nich tytułu specjalisty, co zostanie odłożone w czasie" – napisał w apelu do ministra zdrowia szef Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Łukasz Jankowski.

- To decyzja niezrozumiała z wielu względów, podobnie jak w ostatnim czasie cała polityka MZ jest niezrozumiała i w konsekwencji szkodliwa dla pacjentów – uważa Renata Florek-Szymańska. - MZ podejmuje działania aby sprowadzić dodatkowe kadry lekarskie spoza UE bez jakiejkolwiek weryfikacji kwalifikacji tych lekarzy, co więcej - bez żadnych wymagań językowych w zakresie komunikacji zarówno z pacjentami, jak i innymi lekarzami. A jednocześnie upiera się przy przeprowadzeniu kompletnego, dwuczęściowego egzaminu PES dla polskich lekarzy, pomimo że właśnie rozpoczyna się III fala epidemii. Zakładanie, że po 17 maja koronawirus okaże się bardziej łaskawy i codzienna liczba zakażeń będzie niższa niż obecnie, w sytuacji szerzenia się wariantu brytyjskiego koronawirusa jest naiwne – dodaje chirurg.

Wiosenne sesja PES trwa od początku marca. 1 marca odbył się egzamin pisemny z kardiochirurgii, 6 marca z anestezjologii i intensywnej terapii, 9 marca z chorób płuc, 11 marca z onkologii klinicznej, 12 z ortopedii i traumatologii narządu ruchu, 15 marca z rehabilitacji medycznej oraz z medycyny pracy, a 16 marca z chirurgii dziecięcej. Do 19 marca odbędą się jeszcze egzaminy z radiologii i diagnostyki obrazowej oraz z neurologii (17 marca), pediatrii (18 marca) i ortodoncji (19 marca).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA