fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Książki

Grecja Szok, terapie i mamienie pacjenta

James K. Galbraith "Witamy w zatrutym Kielichu" PWN
Rzeczpospolita
Czy Grecja musiała skapitulować przed wierzycielami? Kryzys gospodarczy, jaki dotknął ten kraj, to katastrofa na skalę międzynarodową, a jednocześnie jeden z najbardziej wyjątkowych dramatów polityczno-monetarnych naszych czasów.

Kłopoty finansowe małego europejskiego kraju (0,25 proc. światowej produkcji i 1,5 proc. unijnego PKB) stały się zagrożeniem dla euro, a jednocześnie ujawniły słabość ideału jedności europejskiej i skłóciły partnerów finansowych rynków. Książka Jamesa K. Galbraitha „Witamy w zatrutym kielichu" pokazuje greckie wydarzenia oczami ich bezpośredniego obserwatora. Autor uczestniczył w nich jako doradca rządu i bliski współpracownik ministra finansów Janisa Waroufakisa. Ten polityk właśnie, chcąc podkreślić hipokryzję partnerów europejskich, powitał w Atenach swego doradcę słowami, które stały się tytułem książki. Galbraith przedstawia fascynujący, pouczający i inspirujący zbiór tekstów – listów oraz prywatnych notatek kierowanych do amerykańskich i greckich urzędników. Prezentuje również wcześniej niepublikowane eseje – w których poddaje analizie sam kryzys, jego przyczyny, przebieg oraz sens, jak również zasadność samego programu oszczędności narzuconego greckim obywatelom. W pełnych emocji, mocnych słowach autor rozprawia się z polityką gospodarczą, która jego zdaniem „budzi moralne obrzydzenie". Stara się otworzyć światu oczy i przedstawić opisywane wydarzenia jako współczesną grecką tragedię, która swoją skalą wykracza dalece poza granice jednej małej gospodarki. Książka Galbraitha, jak podkreśla we wstępie prof. Grzegorz Kołodko, zawiera potężny ładunek informacji z pierwszej ręki oraz interpretacji z wysokiej półki. Galbraith nie ukrywa jednak swoich poglądów i ocen tego, co się dzieje w związku z tą sytuacją. – Dzisiejsza Europa to szpital, w którym nie ma oddziału intensywnej terapii. Lekarze podchodzą do łóżka pacjenta, zaglądają w kartę i stwierdzają brak poprawy. Zaczynają więc go pouczać. Niech ćwiczy itp. Czy pacjent powinien więc z tego szpitala się wypisać? – pyta autor.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA