fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Gdański klub "Wolność" się otworzy. "Będą statyści jak w TVP"

Adobe Stock
Krzysztof Łukowicz, właściciel klubu "Wolność" w Gdańsku, w rozmowie z Onetem zapowiada, że 23 stycznia wznowi działalność klubu, mimo obowiązujących w kraju obostrzeń. Raz w tygodniu w klubie będzie organizowana "wideorelacja pod hashtagiem 'Zostań w domu'".

- Tak jak w telewizji publicznej będą też statyści, z którymi będziemy podpisywać umowę o dzieło. Będziemy kręcić taką wideorelację co tydzień. Odcinki jak w reality show. Wypowiedzi ludzi, ich przemyślenia. Filmy z imprezy będzie można oglądać na żywo w internecie - zapowiada właściciel klubu w rozmowie z Onetem.

Łukowicz tłumaczy, że decyduje się na taki krok ponieważ jego klub generuje miesięczne koszty na poziomie 50 tys. zł w czasie, gdy nie może działać z powodu obowiązujących obostrzeń.

- ZUS-y, opłaty za alkohol, opłaty od praw autorskich, podatki od nieruchomości. Stoimy zamknięci, a z niczego nie zostałem zwolniony. W ostatnich miesiącach nie dostałem też żadnej pomocy od państwa - skarży się.

Przed świętami w klubie Wolność zorganizowano imprezę, która oficjalnie była "treningiem tanecznym".

- Żadnej kary nie dostałem - podkreśla Łukowicz.

W tym tygodniu minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że obecne obostrzenia, które obejmują m.in. zamknięcie restauracji, galerii handlowych, hoteli czy klubów takich jak "Wolność", będą obowiązywać do 31 stycznia. Pojawiły się doniesienia, że rząd zamierza utrzymać ten stan nawet do końca marca.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA