Decyzja ta jest pokłosiem tego, że w ostatnich dniach ponad tysiąc afgańskich żołnierzy i przedstawicieli sił bezpieczeństwa przekroczyło granicę uciekając przed ofensywą talibów.

Uciekający przez granicę Afgańczycy to dowód na gwałtowne pogorszenie się sytuacji bezpieczeństwa w Afganistanie, z którego wycofują się żołnierze USA i innych państw NATO.

Prezydent Tadżykistanu Emomali Rahmon rozmawiał o sytuacji w regionie m.in. z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem.

Putin zapewnił go, że Moskwa wesprze byłą radziecką republikę w ustabilizowaniu jej granicy z Afganistanem, jeśli będzie to konieczne.

W Tadżykistanie znajduje się największa, zagraniczna baza wojskowa Rosji - stacjonują w niej wojska pancerne, śmigłowce oraz samoloty bojowe.

Tadżykistan rozważa stworzenie obozów dla uchodźców z Afganistanu - poinformował w poniedziałek rząd tego kraju.

Afgańscy żołnierze masowo przekraczają granicę z Tadżykistanem w związku z ofensywą talibów w północnej części kraju.

Doradca prezydenta Afganistanu ds. bezpieczeństwa narodowego, Hamdullah Mohib przyznał, że siły rządowe nie przewidziały ofensywy talibów, ale zapewnił, że będą kontratakować.