fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Wygrają zielone budynki

materiały prasowe
Banki coraz chętniej finansują ekologiczne nieruchomości.

O ekotrendach na rynku nieruchomości mówi Agnieszka Krzekotowska, partner, dyrektor działu zarządzania nieruchomościami w firmie doradczej Colliers:

Już od kilku lat obserwujemy w świecie biznesu rosnącą rolę ESG, czyli troskę o środowisko naturalne, społeczeństwo, a także utrzymanie ładu korporacyjnego (Environmental, Social and Corporate Governance), które stanowią podstawę biznesowego zrównoważonego rozwoju.

Coraz częściej zdarza się, że inwestorzy nieruchomościowi co roku, obok standardowych sprawozdań finansowych oraz raportów operacyjnych nieruchomości, wydają raporty podsumowujące działania związane z odpowiedzialnością za ich wpływ na środowisko i społeczeństwo, czyli z realizowania strategii CSR (Corporate Social Responsibility) w firmie.

To, że deweloperzy stawiają na bardziej zrównoważone budynki biurowe, nikogo już nie dziwi. Wyraźnie widać, że najemcy coraz częściej wybierają biurowce zaprojektowane i wybudowane z zachowaniem zasad zrównoważonego rozwoju, dbające o komfort użytkowników. Zarządcy nieruchomości również mają w kwestii czynienia budynków bardziej zielonymi ważną rolę do odegrania.

Wprowadzenie systemu znaków zachęcających do proekologicznych zachowań, ułatwienie segregacji odpadów, dobór oświetlenia – to tylko niektóre z wprowadzanych rozwiązań. O wiele ważniejsze, szczególnie przy starszych budynkach, są inwestycje w innowacyjne rozwiązania, które np. ograniczają energochłonność nieruchomości. Wiele możliwości daje również BMS (Building Management System), czyli zintegrowany system zarządzania wszystkimi instalacjami i urządzeniami automatycznego sterowania w budynku, który m.in. zgasi światło za zapominalskich, wykryje straty wody czy zoptymalizuje działanie klimatyzacji.

Jednak bez dozoru nawet najbardziej inteligentny program nie wystarczy. W znacznym stopniu to właśnie od zarządców zależy, czy troska o środowisko przełoży się na konkretne działania. Jednocześnie pojawiają się perspektywy tzw. green financing. Banki i inne podmioty coraz chętniej finansują „zielone" nieruchomości i tworzą portfele o minimalnym zużyciu energii oraz minimalnym wpływie na środowisko. Takie budynki mają wiele zalet. Dla najemców to niższe koszty eksploatacji i utrzymania powierzchni, a dla inwestorów stanowią aktywa o niższym ryzyku niż standardowe obiekty. Główną, a wręcz jedyną przeszkodą jest niewielka ilość odpowiedniego produktu, przynajmniej na razie – ponieważ popyt na takie inwestycje powinien zaowocować zwiększoną podażą.

Usprawnianie infrastruktury budynku daje wymierne, choć niekoniecznie widoczne dla przeciętnego pracownika korzyści. Wiele praktyk korzystnych dla środowiska sprzyja oszczędnościom. Oświetlenie LED i energooszczędne urządzenia zdobyły stałe miejsce w biurach, dąży się też do optymalnego wykorzystania światła naturalnego ze względu na rosnące koszty prądu.

Wielu najemców oczekuje regularnych raportów z informacjami na temat kosztów eksploatacyjnych i wnikliwie te dokumenty analizuje. Nawet obawy przed COVID-19 nie zaburzają tego racjonalnego rachunku. W pierwszych miesiącach pandemii systemy wymiany powietrza pracowały na pełnych obrotach przez całą dobę. Obecnie dominuje bardziej zdroworozsądkowe podejście. W godzinach nocnych wentylacja budynku jest ograniczona. W skali miesięcy oznacza to widoczną oszczędność energii.

Od kilku lat obserwujemy na rynku zwiększony popyt na powierzchnie w budynkach certyfikowanych w takich standardach jak BREEAM czy LEED. Zgodnie z ostatnim raportem Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego „Certyfikacja Zielonych Budynków w Liczbach 2021", podobnie jak w 2019 roku, w 2020 r. liczba certyfikowanych obiektów w Polsce wzrosła o 30 proc. - 255 nowych certyfikacji.

Coraz więcej właścicieli i zarządców budynków stara się o zielone certyfikaty, ponieważ zauważają, że te podnoszą atrakcyjność nieruchomości dla przyszłych użytkowników, wpływają na prestiż obiektu i w ostatecznym rozrachunku - na jego wartość. Najemcy zwracają coraz większą uwagę, aby potencjalne biuro miało jak najmniejszy wpływ na środowisko naturalne, co wynika m.in. ze zwiększonej dbałości o środowisko naturalne, a także o dobrostan pracowników.

Dotychczas eksperci z polskiego oddziału firmy Colliers pomagali przy uzyskaniu zielonych certyfikatów dla 70 budynków. Troska o środowisko powinna stanowić dziś jeden z priorytetów dla rynku nieruchomości. Cieszymy się więc, że właściciele budynków, którymi zarządzamy, są tego świadomi i przy wsparciu naszych ekspertów czynią swe obiekty bardziej zrównoważonymi. Żeby jednak pojawiły się korzyści w postaci zmniejszonych kosztów eksploatacyjnych, większego zainteresowania potencjalnych najemców i zadowolenia użytkowników nieruchomości, nieuniknione jest poniesienie na początku dodatkowych kosztów, na co firmy jednak coraz chętniej przystają.

W jednym z zarządzanych przez nas warszawskich biurowców w 2018 roku na prośbę dużego najemcy przeprowadzona została wymiana wszystkich agregatów chłodniczych na przyjazne środowisku. Czynnikiem chłodniczym w nowych urządzeniach jest propan, który nie powoduje efektu cieplarnianego ani ubożenia warstwy ozonowej, w przeciwieństwie do używanych dotychczas freonów. Na stołecznym rynku był to pierwszy obiekt biurowy z takim rozwiązaniem.

W innym biurowcu w Warszawie planujemy wprowadzenie systemu poprawiającego efektywność energetyczną agregatów chłodniczych w czasie wysokich temperatur zewnętrznych, dzięki wykorzystaniu efektu chłodzenia adiabatycznego skraplaczy. Poprawa wydajności chłodniczej połączona jest z widocznym efektem ograniczenia zużycia energii elektrycznej. Po zaakceptowaniu propozycji przez właściciela obiektu będzie można rozpocząć prace, a rok 2021 powinien już pokazać korzyści płynące z wprowadzenia tego rozwiązania.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA