fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Pesymistyczne wizje przyszłości? Nie na rynku biurowym

materiały prasowe
Zdecydowana większość kluczowych przedstawicieli branży uważa, że rynek będzie dalej zachowywać się stabilnie i stabilnie rosnąć – mówił w programie #RZECZoNIERUCHOMOSCIACH Łukasz Kałędkiewicz, członek zarządu CBRE, szef sektora biurowego w tej firmie.
CBRE świętuje 20 lat istnienia w Polsce. W tym czasie sektor nieruchomości komercyjnych przeszedł ewolucję czy raczej rewolucję?
Jeśli porównamy to, co było 20 lat temu, do stanu dzisiejszego, to zdecydowanie można powiedzieć o rewolucji. Nasz rynek przeszedł niezwykłą zmianę. Bardzo szybko przyspieszyliśmy po wejściu Polski do Unii Europejskiej i sporo kapitału się nami zainteresowało. To pozwoliło na szybki wzrost w tamtym okresie. Oczywiście po drodze mieliśmy 2009 r., który był trudny dla wszystkich globalnych rynków, również dla naszego. Natomiast od 2010 r., czyli pierwszego po kryzysie, praktycznie można uznać, że rok po roku mamy do czynienia z rekordami. Nasz rynek przez ostatnie dziesięć lat rośnie bez przerwy. I pytanie, co dalej.
Właśnie. Jakie są prognozy? Mamy jeszcze pole do wzrostu i bicia kolejnych rekordów?
Bardzo niedawno zrobiliśmy ankietę wśród kluczowych osób z naszej branży i większość z nich uważa, że rynek będzie dalej zachowywać się stabilnie. W sensie, że dalej będzie stabilnie rósł. Druga grupa powiedziała, że spodziewa się jeszcze większego wzrostu. Natomiast raptem 3 proc. respondentów to pesymiści, którzy uznali, że to koniec i po dziesięciu latach szalonych zwyżek jest czas na korektę. Trudno więc jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o prognozy. Rzeczywiście są przesłanki tego, by rynek rósł dalej, chociaż na horyzoncie widzimy ryzyka.
Jakie?
Podstawowe ryzyko dzisiaj – co potwierdzili również respondenci w ankiecie – to zasoby ludzkie, które wydają się dość mocno ograniczone. Powoli zaczyna brakować rąk do pracy, zarówno przy budowaniu nieruchomości, jak i przy ich zasiedlaniu. Coraz więcej firm ma problemy z rekrutacją i tonowaniem rotacji pracowników. To może w niedalekiej przyszłości trochę zahamować wzrost.
A co ze stawkami czynszów? Od pewnego czasu są one dość stabilne. Będą rosnąć?
Czynsze są wynikiem gry podaży i popytu, ale również kosztów produkcji. Rzeczywiście, obserwujemy rosnącą presję na wzrost czynszów. Przede wszystkim dlatego, że w ostatnim okresie dość znacznie idą w górę koszty budowy. Mowa zarówno o koszcie siły roboczej, jak i cenach materiałów budowlanych. Jednocześnie popyt jest tak mocny, że choć deweloperzy dostarczają bardzo dużą ilość nowych biur – w tej chwili w samej Warszawie buduje się 700 tys. mkw. – to poziom pustostanów spada. Jeśli tak się dzieje, to deweloperzy mają coraz mocniejszą pozycję, zaczyna się walka o najlepsze powierzchnie biurowe i rzeczywiście jest miejsce, żeby czynsze urosły.
Duża liczba dostępnych nowych budynków biurowych oznacza przeprowadzki ze starszych. Będą stały puste?
Widzieliśmy takie zjawisko kilka lat temu, gdy rzeczywiście starsze nieruchomości miały problem, bo ich najemcy decydowali się na relokację do nowszych obiektów. W tej jednak chwili strona popytowa jest na tyle silna, że starsze budynki sobie radzą.
—cała rozmowa, m.in. o tym, co deweloperzy i inwestorzy myślą o potencjale rozwoju coworkingu w Polsce, na: rp.pl/nieruchomosci
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA